Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych - RODO) potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych, w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies Dowiedz się więcej na temat polityki cookies
Klikając przycisk „Przejdź dalej” lub zamykając to okno za pomocą przycisku „x” wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej:
Zgadzam się na przechowywanie w urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach dostosowania do potrzeb poprawy bezpieczeństwa, statystycznych i reklamowych. Możesz zmienić ustawienia obsługi cookies w przeglądarce internetowej. Korzystając z naszych stron bez zmiany tych ustawień wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej na temat ochrony danych osobowych

Zakmnij Zakmnij
Facebook Twitter Youtube Instagram Issuu Flickr

Loading script and Flickr images

Rudzki Most koło Tucholi

24, 27 i 30 października oraz 2, 6 i 10 listopada 1939 roku w okolicznych lasach Niemcy dokonywali masowych rozstrzeliwań miejscowych Polaków. W 1946 roku z sześciu mogił ekshumowano zwłoki  227 ofiar.

Pretekstem do eksterminacji Polaków w okolicach Tucholi był pożar stodoły Niemca Hugo Fritza z Piastoszyna. W rzeczywistości zabudowania spłonęły, bo pijany właściciel zaprószył ogień, w którym sam zginął.

Jednak Ludolf von Alvensleben, dowódca Selbstschutzu na terenie przedwojennego woj. pomorskiego, wydał rozkaz, że Polacy mają być tak długo rozstrzeliwani, aż wskażą rzekomego podpalacza.

„Co trzeci dzień rozstrzeliwać po 40 Polaków, dopóki nie znajdzie się sprawca pożaru. Na egzekucje należy każdorazowo zabierać dziesięciu dodatkowych Polaków, następnie zwalniać ich na trzy dni w celu odszukania sprawców pożaru. Jeżeli ich nie odnajdą rozstrzelać ich jako pierwszych w następnej egzekucji” – brzmiał jego rozkaz.

Jedną z pierwszych ofiar był ks. Franciszek Nogalski, kapłan z Raciąża. Niemcy stwierdzili, że skoro spowiada ludzi, to wie kto jest podpalaczem. Ks. Nogalski, by uratować innych zakładników, powiedział, że to on podpalił stodołę. Został rozstrzelany, jednak masowych egzekucji Polaków nie zaprzestano.

BIP Kujawsko-Pomorskie konstelacje dobrych miejsc