Rówieśnicy Niepodległej

Zofia Obodzińska, fot. UMKKP
Zofia Obodzińska, fot. UMKKP

Zofia Obodzińska

urodziła się 15 maja 1926 roku w Piwnicach. Dzieciństwo spędziła w miejscowości Dubielewo w okolicach Włocławka, gdzie wychowywała się w rodzinie związanej z pracą na roli. W latach 50. przeprowadziła się do Bydgoszczy, z którą związała swoje dalsze życie rodzinne i zawodowe.

Była córką Stanisława i Marty Jagielskich, którzy prowadzili gospodarstwo rolne w Dubielewie. Wychowywała się wraz z czworgiem rodzeństwa. Do dziś żyje jej młodsza siostra, która ukończyła 90 lat.

Do szkoły uczęszczała do czasu wybuchu II wojny światowej. Gdy miała rozpocząć naukę w siódmej klasie, działania wojenne przerwały jej edukację. Od tego momentu pomagała rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa i opiece nad domem. Do szkoły już nie wróciła.

Lata wojny wspomina jako czas bardzo trudny i pełen niepokoju. Rodzina musiała samodzielnie troszczyć się o gospodarstwo oraz pilnować inwentarza, aby nie został rozkradziony. Był to okres ciężkiej pracy i codziennej walki o przetrwanie.

W 1949 roku wyszła za mąż za Kazimierza Obodzińskiego. Poznali się w Browinie, a po ślubie wspólnie zamieszkali w Bydgoszczy. Mąż pracował w zakładach Makrum przy wagonach. Małżeństwo przeżyło razem wiele lat, budując dom oparty na wzajemnym wsparciu i rodzinnych wartościach. Pan Kazimierz zmarł w 2002 roku.

Państwo Obodzińscy doczekali się pięciorga dzieci – czterech córek i syna. Dziś pani Zofia jest także babcią czternaściorga wnuków oraz prababcią ośmiorga prawnuków, którzy są dla niej wielką radością i powodem do dumy.

Po przeprowadzce do Bydgoszczy podjęła pracę w Spółdzielni „Budowlani”. Wcześniej przez wiele lat pracowała wraz z rodziną w gospodarstwie rolnym w Dubielewie.

W wolnych chwilach z zamiłowaniem wykonywała robótki ręczne. Tworzyła serwetki na szydełku, haftowała i przygotowywała własnoręcznie wykonane upominki dla bliskich. Było to jej ulubione zajęcie, któremu poświęcała wiele czasu i serca.

Pani Zofia przez całe życie była osobą niezwykle troskliwą i oddaną rodzinie. Dbała o dom, dzieci i ciepłą, rodzinną atmosferę. Bliscy wspominają ją jako dobrą, opiekuńczą mamę, która zawsze potrafiła otoczyć rodzinę miłością i spokojem.

Obecnie mieszka w Bydgoszczy i pozostaje pod czułą opieką swoich dzieci – córki Grażyny, syna Wiesława oraz córek Iwony, Gabrieli i Urszuli.

W kilku słowach można ją określić jako osobę serdeczną, pracowitą i całkowicie oddaną rodzinie, dla której dom i bliscy zawsze byli najważniejsi.

Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego

Maj 2026 r.