Rówieśnicy Niepodległej

Witold Przybyszewski, fot. Szymon Zdziebło/tarantoga.pl dla UMWKP
Witold Przybyszewski, fot. Szymon Zdziebło/tarantoga.pl dla UMWKP

Witold Przybyszewski

urodził się 26 lipca 1926 roku w Wymysłowie (gm. Łubianka, pow. toruński) na terenie dzisiejszego województwa kujawsko-pomorskiego. Od urodzenia związany jest z rodzinną miejscowością, gdzie spędził większość swojego życia. Wychował się w rodzinie rolniczej Jolanty z domu Zielińskiej i Leona Przybyszewskich. Miał troje rodzeństwa – siostrę Stefanię, która zmarła w dzieciństwie na błonicę, siostrę Łucję (92 lata), mieszkającą obecnie w Chełmży oraz brata Czesława, który odszedł kilka lat temu.

Ukończył szkołę podstawową w Wymysłowie. Dalszą edukację przerwały tragiczne wydarzenia II wojny światowej, które na zawsze odcisnęły piętno na jego młodości.

We wrześniu 1939 roku rodzina Przybyszewskich została przez okupanta niemieckiego wysiedlona z własnego gospodarstwa i zmuszona do zamieszkania w pobliskim gospodarstwie należącym do innego rolnika. W lutym 1944 roku Witold został przymusowo wcielony do armii niemieckiej i wywieziony do Niemiec. Następnie trafił do niewoli we Francji. Po wyzwoleniu przez wojska amerykańskie w 1945 roku wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych pod dowództwem generała Stanisława Maczka. Przebywał w Szkocji, w rejonie Glasgow, gdzie przebywał do 1947 roku.

Po zakończeniu wojny wrócił do rodzinnego domu. Pierwsze powojenne lata wspomina jako czas bardzo ciężkiej pracy i skromnego życia. Pomagał w prowadzeniu gospodarstwa oraz angażował się w budowę rodzinnego domu.

9 lipca 1961 roku zawarł związek małżeński z Gabrielą Szulc, pochodzącą z Trzebczyka Królewskiego. Poznali się dzięki rodzinie – Witold odwiedzał swojego wujka mieszkającego po sąsiedzku z rodziną przyszłej żony. Po ślubie wspólnie przejęli gospodarstwo rolne po rodzicach Witolda i przez wiele lat prowadzili je z ogromnym zaangażowaniem. Praca na gospodarstwie była ich codziennością aż do przejścia na emeryturę.

Państwo Przybyszewscy wychowali troje dzieci – córkę Krystynę oraz synów Jana i Zbigniewa. Dziś Pan Witold jest również dumnym dziadkiem pięciorga wnucząt: Michała, Karoliny, Magdaleny, Łukasza i Macieja. Nadal mieszka w rodzinnym domu w Wymysłowie, pozostając pod troskliwą opieką najbliższych.

Przez całe życie był człowiekiem niezwykle pracowitym i odpowiedzialnym. Rolnictwu poświęcił kilkadziesiąt lat, dbając o rodzinne gospodarstwo i zapewniając bliskim godne warunki życia.

Mimo upływu lat nie traci zainteresowania otaczającym światem. Codziennie śledzi wiadomości w telewizji z kraju i ze świata,a od ponad czterdziestu lat prenumeruje Gazetę Pomorską. Wolny czas chętnie spędza oglądając transmisje ze skoków narciarskich i meczów piłki nożnej.

Pan Witold jest człowiekiem ciepłym, pogodnym i niezwykle rodzinnym. Odgrywa ważną rolę w życiu swoich dzieci i wnuków, z którymi łączą go bardzo bliskie relacje. Jest osobą głęboko wierzącą, a wartości rodzinne, pracowitość i szacunek dla drugiego człowieka pozostają najważniejszymi zasadami, którymi kierował się przez całe życie.

Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego

Lipiec 2026 r.