Rówieśnicy Niepodległej

Teresa Gierkowska, fot. UMWKP
Teresa Gierkowska, fot. UMWKP

Teresa Gierkowska

urodziła się 25 lipca 1926 roku we wsi Zbijewek koło Chodcza (pow. włocławski) w rodzinie chłopskiej. Jej rodzicami byli Marta z domu Ciesielska oraz Józef Janikowski. Dorastała w bardzo licznej rodzinie – miała jedenaścioro rodzeństwa, a dodatkowo dwoje przyrodniego rodzeństwa z pierwszego małżeństwa ojca. Była jednym ze środkowych dzieci. Dziś jest ostatnią żyjącą spośród rodzeństwa. Ojciec zajmował się wydobyciem torfu, a wszystkie dzieci od najmłodszych lat pomagały w ciężkiej pracy przy kopaniu torfu w okolicach Chodcza.

Naukę rozpoczęła w 1933 roku w szkole w Zbijewku (pow. wocławski). Po pewnym czasie rodzina przeniosła się do miejscowości Psary w gminie Chodecz. Wybuch II wojny światowej przerwał jej edukację, jednak po zakończeniu działań wojennych mogła wrócić do nauki. Po wojnie rodzina osiedliła się we wsi Ignalin koło Chodcza.

Okres wojny wspomina jako czas ciężkiej pracy, ale bez bezpośrednich represji. Pracowała w gospodarstwie należącym do niemieckiej rodziny. W tym czasie nauczyła się wielu praktycznych umiejętności, między innymi szycia oraz robienia na drutach, które później przez całe życie wykorzystywała dla dobra swojej rodziny.

W 1948 roku poślubiła Zygmunta Gierkowskiego, który podczas wojny został wysiedlony na teren Lubelszczyzny, w okolice Chełma. Po ślubie małżonkowie zamieszkali we wsi Prosno koło Chodcza, gdzie prowadzili gospodarstwo rolne. Doczekali się trojga dzieci: córki Bożeny oraz synów Bogusława i Andrzeja.

Całe swoje życie zawodowe związała z pracą w rodzinnym gospodarstwie. Po śmierci męża w 1972 roku samodzielnie prowadziła gospodarstwo wraz z najmłodszym synem Andrzejem. Pracowała tam aż do 1983 roku, a w 1986 roku przekazała gospodarstwo synowi Andrzejowi i jego żonie Danucie. Następnie przeprowadziła się do córki w Chodczu, gdzie pod jej troskliwą opieką mieszka do dziś.

Pani Teresa przez wiele lat śpiewała w chórze parafialnym, uczestniczyła w uroczystościach kościelnych i asystach procesyjnych. Muzyka była jej wielką pasją. Szczególnie ceniła twórczość Irena Santor i znała wiele jej piosenek na pamięć. Do dziś chętnie śpiewa pieśni patriotyczne i partyzanckie.

Znana była również ze swoich umiejętności kulinarnych. W Prośnie słynęła z wypieku wyjątkowo smacznych ciast, którymi częstowała rodzinę i sąsiadów podczas świąt oraz rodzinnych uroczystości. Lubiła także szycie, robótki ręczne i wykonywanie na drutach ciepłych ubrań dla bliskich.

Największym skarbem Pani Teresy jest rodzina. Doczekała się 9 wnuków oraz 8 prawnuków. Część rodziny mieszka obecnie w Stanach Zjednoczonych. Regularnie odwiedzają ukochaną babcię, w tym roku również  przyjeżdżają do Polski na jej urodziny. Jeden z wnuków gra w lokalnym klubie hokejowym, a prawnuczka rozwija talent muzyczny i wokalny, odziedziczony po swojej prababci.

Pani Teresa jest osobą pogodną, życzliwą i niezwykle rodzinną. Przez całe życie była pracowita, obowiązkowa i oddana najbliższym. Mimo wielu trudów, jakie przyniosło jej życie, zachowała optymizm, pogodę ducha oraz zamiłowanie do muzyki. Do dziś interesuje się życiem rodziny, cieszy się każdym spotkaniem z bliskimi i chętnie wraca pamięcią do dawnych lat.

Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego

Lipiec 2026 r.