Rówieśnicy Niepodległej

Teresa Martewicz, fot. Andrzej Goiński/UMWKP
Teresa Martewicz, fot. Andrzej Goiński/UMWKP

Teresa Martewicz

Teresa Martewicz urodziła się 1 maja 1926 roku w majątku Płonko (pow. golubsko-dobrzyński) , w rodzinie ziemiańskiej. Jest córką Ludwiki i Bolesława – ochotnika walczącego o wolną Polskę podczas I wojny światowej oraz zesłańca na Sybir. Po ucieczce z zesłania i wieloletniej tułaczce po Rosji i Ukrainie jej ojciec wrócił do odrodzonej Polski około 1922 roku. Zginął tragicznie we wrześniu 1939 roku.

W chwili wybuchu wojny Teresa miała 13 lat i jako najstarsza z czwórki rodzeństwa pomagała matce w prowadzeniu gospodarstwa oraz opiece nad młodszym rodzeństwem. Wojenne lata wspomina jako czas głodu, ciężkiej pracy i nieustannego strachu. Po ukończeniu 14. roku życia została skierowana na roboty przymusowe do majątku w Biakowie koło Golubia-Dobrzymia, gdzie pracowała przez kilka miesięcy. W czasie wojny uniknęła śmierci dzięki dramatycznej ucieczce z transportu kolejowego – po ostrzeżeniu przez rosyjskiego żołnierza wyskoczyła wraz z kuzynką z jadącego pociągu. Podczas skoku doznała urazu kolan, którego skutki odczuwa do dziś.

Od najmłodszych lat ogromną wagę przywiązywała do nauki. Edukację rozpoczęła w wieku sześciu lat w szkole w Płonnem. Aby zdobyć jak najlepsze wykształcenie, w ostatnich latach nauki pokonywała pieszo 8 kilometrów w jedną stronę. Przed wojną ukończyła siedmioletnią szkołę powszechną i marzyła o dalszej nauce, jednak plany te przerwała wojna. Po jej zakończeniu rozpoczęła naukę w Liceum Pedagogicznym w Toruniu, lecz trudna sytuacja życiowa, choroba i represje władz komunistycznych po utracie rodzinnego majątku zmusiły ją do przerwania edukacji. Ukończyła natomiast kursy księgowości w Szubinie i Kruszwicy. Pracowała jako księgowa oraz prowadziła gospodarstwo rolne.

Pani Teresa wychowała dwie córki, doczekała się wnuczki oraz dwojga prawnucząt. Mimo upływu lat cieszy się dobrą kondycją fizyczną, a bliscy podkreślają jej ciepło, cierpliwość i całkowite oddanie rodzinie. Wolny czas najchętniej spędza przy książkach oraz pielęgnując rośliny, które są jej wielką pasją. Na co dzień mieszka w Zawałach w gminie Obrowo, razem z córką Jadwigą i jej mężem.

Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego

Maj 2026 r.