Natalia Matuszewska (z domu Konicka)
Urodziła się 10 sierpnia 1926 roku w Rudzie (powiat rypiński). Jej rodzice, Czesława i Bolesław Koniccy, byli rolnikami. Miała pięcioro rodzeństwa: trzech braci – Tadeusza, Mieczysława i Jerzego oraz dwie siostry – Lucynę i Mieczysławę. Siostra Lucyna nadal żyje.
Pani Natalia uczęszczała do Szkoły Podstawowej w Żałem (powiat rypiński).
Jej wspomnienia z dzieciństwa w dużej mierze związane są z trudnym okresem II wojny światowej. W dniu wkroczenia Wehrmachtu do Polski miała 13 lat. Okupanci skierowali ją do pracy przymusowej. Przez około pięć lat pracowała w Żałem w gospodarstwie prowadzonym przez Niemca, który przejął je po polskich właścicielach. Ciężko pracowała zarówno w gospodarstwie rolnym, jak i w domu. Był to dla niej trudny czas, który przetrwała dzięki hartowi ducha i wytrwałością.
Po wojnie, na wiejskiej zabawie, poznała Wacława Matuszewskiego, za którego wyszła za mąż w 1946 roku. Małżonkowie prowadzili wspólnie gospodarstwo rolne i wychowywali córki – Amelię i Teresę.
Po śmierci męża w 1968 roku, pani Natalia nie wyszła ponownie za mąż. Pozostała blisko rodziny – zamieszkała ze starszą córką Amelią, której przez kolejne lata pomagała prowadzić dom i wychować wnuki. Była bardzo ważną częścią życia swojej rodziny, a dla wnucząt nieocenionym wsparciem w codziennym życiu.
Doczekała ich pięciorga – trzech wnuków i dwóch wnuczek. Ma sześcioro prawnucząt – cztery prawnuczki i dwóch prawnuków. Jest również prababcią Huberta, który ma pół roku.
W młodości należała do Koła Gospodyń Wiejskich i chętnie uczestniczyła w inicjatywach na rzecz swojej miejscowości.
Przez wiele lat jej wielką pasją było czytanie książek. Brała do ręki różnorodne wydawnictwa, a czytanie stało się istotną częścią przełamywania codziennej rutyny. Korzystała z biblioteki, książek własnych i przywożonych przez rodzinę. Lubiła również gotować, z zaangażowaniem zajmowała się także domem i gospodarstwem.
Pani Natalia jest osobą niezwykle ciepłą, dobrą i serdeczną. Zawsze była bardzo oddana rodzinie, troskliwa i pomocna. Jest osobą dobroduszną, spokojną i życzliwą, a do tego bardzo kochaną i szanowaną przez swoje dzieci, wnuki oraz kolejne pokolenia rodziny.
– Choć babcia ma już 100 lat, nadal pozostaje bardzo ważną i wartościową częścią naszej rodziny – mówią najbliżsi. – Zachowała niezwykłą pamięć i często przypomina nam szczegóły, o których już dawno zapomnieliśmy. Chętnie rozmawia z nami o tym, co dzieje się w Polsce i na świecie, dzieląc się swoim doświadczeniem, wspomnieniami i spojrzeniem wynikającym z bogatego życia. Jest dla nas bezcenną skarbnicą rodzinnej historii, mądrości i wspomnień. Prawdziwym rodzinnym skarbem.
Sierpień, 2026 roku