Bonawentura Kuziemska (z domu Żmuda)
urodziła się 26 czerwca 1926 roku w Skowierzynie (woj. małopolskie). Wychowała się w rodzinie rolniczej Marii i Wawrzyńca Żmudów. Miała jednego brata i pięć sióstr. Uczęszczała do szkoły podstawowej na Wołyniu, jednak edukację zakończyła po sześciu klasach z powodu wybuchu II wojny światowej.
Lata wojny na zawsze pozostały w jej pamięci. Wspominała nieustanne zagrożenie, ucieczki przed frontem oraz dramatyczne wydarzenia, które dotknęły mieszkańców Wołynia. Jej rodzina doświadczyła rozłąki, niepewności i trudów codziennego życia w czasie okupacji. Jej ojciec udzielała się w AK. A matka seniorki zmarła w trakcie porodu. Późnej ojciec był pojmany i został wywieziony do więzienia do Rosji. Mimo starań i troskliwej opieki rodzeństwa 3 miesięczna siostrzyczka zmarła. Mimo młodego wieku musiała szybko nauczyć się odpowiedzialności i radzenia sobie w niezwykle trudnych warunkach.
Po zakończeniu wojny, w 1945 roku, Bonawentura przyjechała na ziemie obecnego województwa kujawsko-pomorskiego i osiedliła się w Zawadach w gminie Pruszcz. Dwa lata później poślubiła Aleksandra Bednarczyka. Młode małżeństwo prowadziło gospodarstwo rolne najpierw w Dorotowie, a następnie w Krajence, a później do Niewieścina. Wspólnie wychowywali doczekali się 5 dzieci – czterech córek oraz syna, który zmarł krótko po narodzinach. Tam aktywnie uczestniczyła w życiu lokalnej społeczności. Należała do koła gospodyń wiejskich, które współtworzyła, a przez osiemnaście lat pełniła funkcję jego przewodniczącej. Angażowała się również w działalność społeczną jako radna gminy Pruszcz.
Po śmierci pierwszego męża pani Bonawentura ponownie związała swoje życie z mieszkańcem regionu. W 1991 roku wyszła za mąż za Józefa Kuziemskiego, którego poznała podczas pobytu w sanatorium w Busku-Zdroju. Po ślubie zamieszkali w Skierniewicach. Po śmierci drugiego męża wróciła do Bydgoszczy, gdzie mieszka do dziś.
Przez całe życie związana była z pracą na roli. Gospodarstwo prowadziła aż do osiągnięcia wieku emerytalnego. Po śmierci drugiego męża w 2012 roku wróciła do Bydgoszczy, gdzie mieszka do dziś, otoczona troską i wsparciem najbliższych. Była również zaangażowana społecznie. Przez 18 lat był przewodniczącą KGW, które zresztą sama założyła.
Pani Bonawentura doczekała się licznej rodziny – pięć wnuczek, siedmiu wnuków, 16 prawnucząt oraz jednego praprawnuka. Rodzina odgrywa w jej życiu szczególną rolę i jest źródłem największej radości.
Jubilatka od zawsze wyróżniała się pogodnym usposobieniem i aktywnością. Jej pasją było pisanie wierszy, które recytowała podczas rodzinnych spotkań. Lubiła także śpiewać, dbała o kwiaty i ogród, a wolne chwile poświęcała rozwiązywaniu krzyżówek. Mieszkańcy Niewieścina do dziś wspominają jej piękny, pełen kwiatów ogród, który był wizytówką domu.
Osoby, które ją znają, podkreślają jej życzliwość, troskliwość oraz silny charakter. Mimo wielu życiowych doświadczeń i trudnych przeżyć zachowała pogodę ducha, wdzięczność za życie i niezwykłą siłę. Historia Bonawentury Kuziemskiej jest świadectwem losów pokolenia, które doświadczyło wojny, budowało powojenną Polskę i przez dziesięciolecia współtworzyło społeczność naszego regionu. Do dnia dzisiejszego seniorka mieszka sama.
Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego
Czerwiec 2026 r.