Helena Zawada (z d. Kamińska)
Jubilatka urodziła 3 czerwca 1926 roku się w Stablewicach w powiecie chełmińskim. Dzieciństwo i młodość spędziła w Dąbrówce koło Wąbrzeźna, a następnie w pobliskim Błędowie. W 1950 roku zawarła związek małżeński, rozpoczynając nowy etap życia u boku męża Stanisława. W kolejnych latach, ze względu na wojskową służbę męża, wielokrotnie zmieniała miejsce zamieszkania. Rodzina mieszkała między innymi w Żaganiu, Gorzowie Wielkopolskim oraz Częstochowie.
Pochodziła z licznej rodziny. Jej rodzicami byli Antoni i Cecylia Kamińscy, którzy wychowali cztery córki i dwóch synów. Ojciec Jubilatki doświadczył tragicznych losów wojennych – wracając z łagru był skrajnie wycieńczony i ważył zaledwie 38 kilogramów. Zmarł w drodze powrotnej do domu. Dziś żadne z rodzeństwa już nie żyje, jednak wszyscy dożyli sędziwego wieku, przekraczając 90 lat.
Jubilatka ukończyła szkołę podstawową, a następnie kontynuowała naukę w gimnazjum. Jej młodość przypadła jednak na dramatyczny okres II wojny światowej. W czasie okupacji pracowała u niemieckiego bauera przy uprawie pomidorów. Jak wspomina rodzina, przydzielono ją właśnie do tej pracy, ponieważ nie przepadała za pomidorami, więc Niemcy nie obawiali się, że będzie je podjadać. Do dziś pamięta również wojenne łapanki i widok prowadzonych przez Niemców ludzi.
Po wojnie całkowicie poświęciła się rodzinie. Jej mąż Stanisław był żołnierzem zawodowym, awansował i często wyjeżdżał na szkolenia oraz poligony, dlatego większość obowiązków domowych i wychowanie dzieci spoczywały właśnie na niej. Była osobą niezwykle zaradną, pracowitą i oddaną rodzinie. Dbała o dom, pomagała dzieciom w nauce i troszczyła się o codzienną atmosferę rodzinnego ciepła.
Wielką pasją Jubilatki był ogród. Z ogromnym zaangażowaniem pielęgnowała przydomowe grządki i kwiaty, a jej ogródek słynął z pięknych plonów, których zazdrościli sąsiedzi. Uwielbiała także czytać książki, często spędzając przy lekturze długie wieczory. Potrafiła również pięknie szyć ręcznie – bliscy do dziś wspominają starannie wykonane fartuszki i ubrania przygotowywane dla dzieci.
Bliscy opisują Jubilatkę jako osobę skromną, spokojną i niezwykle oddaną rodzinie. Zawsze dbała o porządek, domowe ciepło i dobre wychowanie dzieci, które były dla niej największym skarbem. Obecnie pozostaje pod czułą opieką córki Grażyny, otoczona troską i miłością najbliższych. Od 1979 roku Jubilatka związana jest z Bydgoszczą, gdzie mieszka do dziś.
Jej życie jest świadectwem codziennej pracowitości, rodzinnego oddania i siły kobiet, które mimo trudnych doświadczeń wojennych potrafiły stworzyć swoim bliskim bezpieczny i pełen miłości dom.
Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego
Czerwiec 2026 r.