Korzyści z czytania
W Tygodniu Bibliotek przypominamy naszą rozmowę z Grażyną Rutą-Balińską, nauczycielką bibliotekarką w Pedagogicznej Bibliotece Wojewódzkiej w Bydgoszczy, Kujawsko-Pomorskim Liderem Edukacji 2024
Jak to jest z czytelnictwem książek w Polsce? Z jednej strony mamy alarmujące raporty o 1-2 książkach na głowę przez cały rok, z drugiej tłumy na targach książki.
[Prowadzone regularnie przez Bibliotek Narodową] badania czytelnictwa w Polsce napawają lekkim optymizmem. (…) Myślę, że jeśli będziemy od najmłodszych lat stwarzać dzieciom dobre warunki do kontaktu z książką, zaprocentuje to pozytywnie. Warto szukać każdej okazji do tego, by pokazywać dzieciom korzyści płynące z czytania. A te korzyści są wielorakie.
Liczne badania potwierdzają, że książka ma ogromny wpływ na rozwój emocjonalny, intelektualny i społeczny dzieci, kształtuje kompetencje, umożliwia wyrównywanie szans edukacyjnych, rozwija wyobraźnię, wpływa na koncentrację i umiejętność skupienia uwagi, uczy empatii i wrażliwości. Dzieci powinny wzrastać w przekonaniu, że książka może realnie wpływać na ich wszechstronny rozwój.
Chodzi też o to, by dzieci miały pozytywne skojarzenia z książką, żeby czytanie było dla nich przyjemnością, żeby same czuły, że nie jest to przykry obowiązek, ale świetna forma rozrywki, sposób na relaks. Że daje radość, może pomóc w rozwiązywaniu problemów – lub po prostu jest przyjemne. Nie bez znaczenia jest też oderwanie się od świata wirtualnego, skoncentrowanie się na lekturze bez komputera czy telefonu. Uważam, że my, nauczyciele bibliotekarze, powinniśmy wpajać dzieciom – w sposób systematyczny, od najmłodszych lat – dobre nawyki czytelnicze.

Przyjazne czytelnikom wnętrze w nowym skrzydle Książnicy Kopernikańskiej, fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP
Czy pani działka zawodowa – zachęcenie do czytelnictwa młodych i najmłodszych i rozbudzanie ich zainteresowań w tym kierunku – jest trudna?
Raczej powiedziałabym: długofalowa, bo nie przynosi natychmiastowych efektów. Edukacja czytelnicza trwa właściwie całe życie, a im wcześniej ją rozpoczniemy, tym lepsze efekty osiągniemy. Jeśli będziemy działać na wielu płaszczyznach, to przy zaangażowaniu bibliotekarzy, nauczycieli, a także rodziców osiągniemy zamierzony cel – wychowamy pokolenie ludzi czytających. (…)
Co pani sama czyta dla przyjemności?
Uwielbiam czytać, czytam codziennie i nie ukrywam, że jest to dla mnie najlepszy sposób na odprężenie, odstresowanie i relaks. Nie przywiązuję się do jednego gatunku literackiego, czytam reportaże, książki podróżnicze, biografie, powieści kryminalne i obyczajowe.
Od lat moją ulubioną pisarką jest Joanna Bator. Zawsze czekam z niecierpliwością na kolejną nowość. Doceniam jej ogromny talent literacki, umiejętność opowiadania niełatwych historii, tworzenia bohaterów barwnych i niejednoznacznych, konstruowania zawiłych wątków, które zawsze się splatają. Podziwiam umiejętność skupiania się na szczegółach i piękny język jej powieści.
Lubię też książki, których akcja toczy się w Bydgoszczy i w okolicy, a pojawiło się ich w ostatnim czasie dość sporo. Jeśli chodzi o kryminały, to zawsze z ekscytacją czekam na nowe pozycje Roberta Małeckiego, autora z Torunia. Połączenie wątków kryminalnych z trudnymi historiami osobistymi bohaterów, na dodatek umiejscowione w naszym regionie, daje świetne efekty. Te książki czyta się jednym tchem.
Czytam wyłącznie książki papierowe, bardzo lubię kontakt z tradycyjną książką, szelest kartek, zapach farby, wertowanie stron.
Zobacz też Szelest stron, szmer komputerów, zapach kawy
25 października 2024 r./11 maja 2026 r.