Rówieśnicy Niepodległej

Genowefa Urbańska, fot. Szymon Zdziebło/tarantoga.pl dla UMWKP
Genowefa Urbańska, fot. Szymon Zdziebło/tarantoga.pl dla UMWKP

Genowefa Urbańska

urodziła się 28 kwietnia 1926 roku w miejscowości Kajetanowo w gminie Koneck (pow. aleksandrowski), jako córka Andrzeja i Marty (z domu Grabowskiej). Wychowała się w licznej rodzinie – miała ośmioro rodzeństwa: sześciu braci i dwie siostry.

Ukończyła niepełną szkołę podstawową. Jej młodość przypadła na trudne lata II wojny światowej – miała 13 lat, gdy wybuchła wojna. W tym czasie podjęła pracę u niemieckiego gospodarza w miejscowości Serocki, gdzie zajmowała się inwentarzem i pracami w gospodarstwie. Okres ten wspomina jako czas ciężkiej pracy. W późniejszym czasie przebywała również w Niemczech, gdzie mieszkała w barakach.

Po zakończeniu wojny, w 1946 roku, wróciła do Polski wraz z narzeczonym Czesławem Urbańskim oraz pierwszym dzieckiem – synem Edwardem. Na powrót pociągiem do kraju czekali blisko rok. Po przyjeździe zawarli związek małżeński kościelny, natomiast w 1986 roku zawarli również ślub cywilny, co było związane z przekazaniem gospodarstwa synowi. W 1989 roku pani Genowefa została wdową.

Małżonkowie wspólnie prowadzili gospodarstwo rolne, które z czasem powiększali, osiągając powierzchnię 22 hektarów. Zajmowali się uprawą ziemi, hodowlą zwierząt oraz prowadzeniem przydomowego ogrodu warzywnego. Praca na roli była codziennością – żniwa, wykopki, dojenie krów i liczne obowiązki gospodarskie wypełniały ich życie. Pani Genowefa pracowała w gospodarstwie aż do 1986 roku.

Jest matką sześciorga dzieci, z których dwoje już nie żyje. Doczekała się dwanaściorga wnuków, czternaściorga prawnuków oraz ośmiorga praprawnuków, a kolejny praprawnuk jest w drodze.

W młodszych latach udzielała się w lokalnym kole gospodyń wiejskich. Znana jest jako osoba spokojna, pracowita i życzliwa, bardzo lubiąca kontakt z ludźmi. Największą radość sprawiają jej odwiedziny wnuków i wspólnie spędzany czas z rodziną.

Pani Genowefa słynie również z doskonałej kuchni – jej czernina oraz kluski z serem do dziś wspominane są przez bliskich jako wyjątkowe, domowe przysmaki.

Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego

Kwiecień 2026 r.