Rówieśnicy Niepodległej

Sabina Wiśniewska, fot. Urząd Gminy Lubicz
Sabina Wiśniewska, fot. Urząd Gminy Lubicz

Sabina Wiśniewska (z domu Buchalska)

całe swoje życie związała z terenem województwa kujawsko-pomorskiego. Pochodzi z rodziny rolniczej – jej rodzicami byli Jan i Apolonia Buchalscy z domu Kowalska, którzy wywodzili się z miejscowości Dobrzejewice, gdzie się poznali i założyli rodzinę. Wychowali czworo dzieci: Łucję, Józefa, Sabinę oraz Barbarę. Dwoje z rodzeństwa – Łucja i Józef – już nie żyją.

Edukację rozpoczęła nieco później niż rówieśnicy. Przed wybuchem II wojny światowej zdołała ukończyć jedynie część klas szkoły podstawowej. Po zakończeniu wojny, ze względu na wiek, nie została już ponownie przyjęta do szkoły i nie mogła kontynuować nauki. Posiada wykształcenie podstawowe.

Gdy miała 13 lat, wybuchła II wojna światowa. W jej trakcie została wywieziona na roboty przymusowe do Kołobrzegu, gdzie przez około dwa lata pracowała jako pomoc domowa u niemieckiej rodziny, zajmując się dziećmi oraz starszą kobietą. Po śmierci tej osoby, co zbiegło się z końcem wojny, wracała do domu w większej grupie znajomych – ostatnie kilkadziesiąt kilometrów pokonując pieszo. Okres powojenny wspomina jako czas ciężkiej pracy i odbudowy życia po wojennych zniszczeniach.

W 1955 roku zawarła związek małżeński z Władysławem Wiśniewskim. Ślub cywilny odbył się 27 stycznia w Głogowie (powiat toruński). Natomiast ślub kościelny miał miejsce w październiku poprzedniego roku w miejscowości Żałe (powiat rypiński). Małżonkowie znali się od młodzieńczych lat. Władysław uczęszczał do szkoły w Toruniu, posiadał wykształcenie wyższe, przez siedem lat służył w wojsku, by ostatecznie poświęcić się pracy na roli.

Seniorka wraz z mężem prowadziła gospodarstwo rolne – początkowo pomagając rodzicom, a następnie pracując na własnym gospodarstwie najpierw w Dobrzejewicach, a potem odziedziczyli gospodarstwo w Grębocinie od rodziny.  Ostatecznie małżonkowie osiedlili się w Grębocinie. Pani Sabina przez całe życie pracowała na roli i zajmowała się domem. Była także aktywna społecznie – udzielała się w lokalnym kole gospodyń wiejskich oraz w kole różańcowym swojej parafii.

Jest matką czterech synów, z których jeden zmarł jako niemowlę w wieku 11 miesięcy. Doczekała się jedenastu wnuków, dziesięciu prawnuków oraz dwojga praprawnuków.

Pani Sabina jest osobą rodzinną, spokojną i empatyczną, silnie zaangażowaną w życie najbliższych. Szczególną radość sprawia jej opieka nad prawnukami oraz wspólnie spędzany czas. Jest osobą głęboko wierzącą. W wolnych chwilach lubi spacerować, słuchać radia i oglądać telewizję, a w młodszych latach chętnie szyła na maszynie i dziergała na drutach.

Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego

Kwiecień 2026 r.