Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych - RODO) potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych, w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies Dowiedz się więcej na temat polityki cookies
Klikając przycisk „Przejdź dalej” lub zamykając to okno za pomocą przycisku „x” wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej:
Zgadzam się na przechowywanie w urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach dostosowania do potrzeb poprawy bezpieczeństwa, statystycznych i reklamowych. Możesz zmienić ustawienia obsługi cookies w przeglądarce internetowej. Korzystając z naszych stron bez zmiany tych ustawień wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej na temat ochrony danych osobowych

Zakmnij Zakmnij
Facebook Twitter Youtube Instagram Issuu Flickr

Loading script and Flickr images

Wywiad Tygodnia

Opieka, terapia, serce

Fot. Andrzej Goiński/UMWKP

Siostry dyrektorki ośrodków opiekuńczych dla osób starszych, które są beneficjentami tegorocznego Marszałkowskiego Balu Dobroczynnego opowiadają o ich działalności i najpilniejszych potrzebach

 

Kontakt z drugim człowiekiem jest bezcenny

 

Rozmowa z siostrą Natalią Marceliną Brzezińską, serafitką, dyrektorem prowadzonego przez zgromadzenie serafitek zakładu opiekuńczo-leczniczego w Toruniu, który jest beneficjentem tegorocznego Marszałkowskiego Balu Dobroczynnego

 

W waszej placówce przebywają osoby, które ze względu na wiek i stan zdrowia potrzebują stałej opieki. Co oferujecie podopiecznym?

 

Współczesna rodzina staje się często bezradna i nie jest wydolna wobec potrzeb starzejącego się seniora, któremu oprócz lat przybywa różnego rodzaju schorzeń. Szukając pomocy, staje przed koniecznością umieszczenia bliskiej osoby w placówce opiekuńczej. Nasz zakład opiekuńczo-leczniczy przeznaczony jest dla kobiet przewlekle chorych, które potrzebują stałej opieki bądź przebyły hospitalizację i wymagają kontynuacji leczenia farmakologicznego, są niesamodzielne i niezdolne do samooopieki. Osoby takie kierowane są [do nas] na wniosek lekarza podstawowej opieki zdrowotnej lub lekarza prowadzącego w szpitalu.

 

Dysponujemy 86 łóżkami. Zapewniamy całodobową opiekę, pomoc lekarską, pielęgniarską, usprawnianie psychoruchowe poprzez działania fizjoterapeutów, psychologów, terapeuty zajęciowego i logopedy. Podopieczne korzystają także z opieki duszpasterskiej, mogą codziennie uczestniczyć we mszy świętej.

 

Fot. Andrzej Goiński/UMWKP
Fot. Andrzej Goiński/UMWKP

 

Miejsca takie, jak wasze muszą mieć i zawsze mają wiele potrzeb. Jakie są te najpilniejsze?

 

Każda z przebywających u nas pań we właściwy dla siebie sposób przeżywa swój pobyt w placówce. Zgodnie z powiedzeniem "starych drzew się nie przesadza" trudno jest zaakceptować osobie starszej zmianę, szczególnie że w przypadku chorób otępiennych (a z takimi często się tu spotykamy), [realizacja] potrzeby bezpieczeństwa i stabilizacji stanowi priorytet w sprawowaniu opieki. Oferta terapeutyczna musi być na tyle obszerna by móc zainteresować i jednocześnie adekwatna do możliwości chorych, by nie podnosić zbyt wysoko ani nie opuszczać zbyt nisko poprzeczki.

 

Największymi wrogami osób starszych są izolacja i samotność, dlatego tak ważne są obecność innych i utrzymywanie kontaktów społecznych, które budują poczucie przydatności.

 

Fot. Andrzej Goiński/UMWKP
Fot. Andrzej Goiński/UMWKP

 

Nasz ośrodek mieści się w dość spokojnej okolicy, przylega do niego niewielki ogród, który jest ulubionym miejscem wypoczynku i spotkań w letnie dni. Wymaga jednak odnowy i reorganizacji przestrzeni - aby jak największa liczba podopiecznych, poruszających się głównie na wózkach, mogła z niego korzystać. Temu służyć będzie również dodatkowa winda, którą chcemy zainstalować od strony ogrodu.

 

Ufam, że nam się to uda, bo wiem, jak wielką radość sprawia podopiecznym kontakt z przyrodą.

 

Fot. Andrzej Goiński/UMWKP
Fot. Andrzej Goiński/UMWKP

 

Czy wspierają was wolontariusze? Czy potrzebujecie takiego wsparcia?

 

Wolontariusze ... Oczywiście, uważam, że takie wsparcie jest potrzebne zarówno naszym podopiecznym, bo kontakt z każdym człowiekiem jest dla nich bezcenny, jak i wolontariuszom. Myślę tu głównie o ludziach młodych, którym starość wydaje się czasem zbyt odległym, a choroba budzi lęk. Dotychczas zdarzały się pojedyncze osoby, w różnym wieku, ale nie mieliśmy zorganizowanego wolontariatu.

 

Z wielką radością gościmy dzieci z pobliskich przedszkoli i szkół, systematycznie odwiedzające nas z różnego rodzaju programami artystycznymi, za co jesteśmy bardzo wdzięczni. Nie mniej radości sprawiają występy chórów seniorów, które mamy okazje u nas przyjmować. Jesteśmy więc otwarci i chętni.

 

Fot. Andrzej Goiński/UMWKP
Fot. Andrzej Goiński/UMWKP

 

Na koniec dwa słowa o zgromadzeniu, do którego siostra należy.

 

Moje zgromadzenie, zwane siostrami serafitkami, od początków swego istnienia zajmowało się służbą najbardziej potrzebującym. Matka założycielka przygarniała chore staruszki, którymi się opiekowała, a był to koniec XIX wieku. Tu, na Podgórzu, kontynuujemy to dzieło od 1947 roku, chociaż w Toruniu jesteśmy już prawie od stu lat.

 

Żeby czuli się kochani

 

Rozmowa z siostrą Aleksandrą Lisiak SM, dyrektorką prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr Św. Wincentego a Paulo Domu Pomocy Społecznej w Świeciu, który jest beneficjentem tegorocznego Marszałkowskiego Balu Dobroczynnego

 

Osoby, których starsi lub chorzy bliscy wymagają stałej opieki często poważnie się zastanawiają czy powinny się starać o ich umieszczenie w placówce opiekuńczej - jak odbiorą to znajomi, sąsiedzi, dalsza rodzina, jak oni sami z tym sobie poradzą. Czy spotyka się siostra z takimi dylematami?

 

Tego rodzaju dylematy zdarzają się, ale rzadko. Rodziny bardzo często nie są w stanie pełnić wobec bliskiej osoby opieki 24 godziny na dobę. Podjęcie decyzji o oddaniu chorej osoby do placówki opiekuńczej wymaga odpowiedzenia sobie na pytania: co jest lepsze i bardziej konieczne? na ile, jako ludzie mający obowiązki zawodowe, jesteśmy w stanie zapewnić bezpieczeństwo starszej osobie znajdującej się pod naszą opieką?

 

Fot. Andrzej Goiński/UMWKP
Fot. Andrzej Goiński/UMWKP

 

W większości wypadków rodziny nie kierują się [w takich przypadkach] opinią sąsiadów, ale tym, co jest właściwe i dobre dla chorego. Częściej spotykam się z sytuacjami, kiedy osoba chora jest zdecydowana i sama nalega, aby ją umieścić w domu pomocy społecznej ponieważ nie radzi sobie w wielu czynnościach, a nie chce obciążać rodziny.

 

Co zrobić, żeby to właśnie u was umieścić kogoś, kto tego potrzebuje? Co oferujecie podopiecznym?

 

Oczywiście trzeba zgłosić się do opieki społecznej w swoim miejscu zamieszkania i zaznaczyć w pisemnej prośbie, że chce się być umieszczonym w naszej placówce.

Jako dom oferujemy m.in. rehabilitację, zajęcia terapeutyczne i spotkania z wolontariuszami, którzy towarzyszą naszym mieszkańcom, wychodzą z nimi na spacer, zachęcają do rozmów, zabaw, różnych spotkań. Mamy też duży ogród, gdzie można spędzić czas na świeżym powietrzu. Oferujemy też różnego rodzaju spotkania integracyjne z zaprzyjaźnionymi domami pomocy społecznej, okazjonalne spotkania z dziećmi z przedszkoli i szkół oraz wycieczki.

 

Fot. Andrzej Goiński/UMWKP
Fot. Andrzej Goiński/UMWKP

 

Miejsca takie, jak wasze muszą mieć i zawsze mają wiele potrzeb. Jakie są te najpilniejsze?

 

Naszą najpilniejszą potrzebą jest zaadoptowanie piwnic na potrzeby terapii zajęciowej. Chcielibyśmy stworzyć tam pracownię stolarską, a także salę spotkań z wolontariuszami, grupą terapeutów, którzy realizują swój projekt na terenie naszego domu, historykiem naszego miasta i innymi zaprzyjaźnionymi osobami, które chcą się podzielić swoją wiedzą i doświadczeniem z naszymi podopiecznymi.

 

Fot. Andrzej Goiński/UMWKP
Fot. Andrzej Goiński/UMWKP

 

Wspierają was wolontariusze. Jak duże są wasze potrzeby w tym zakresie?

 

Mamy wolontariuszy, ale potrzeby są zawsze aktualne. Potrzebujemy osób, które chciałyby potowarzyszyć naszym mieszkańcom, porozmawiać z nimi, wyjść na spacer, przygotować jakieś spotkania, np. z okazji Dnia Babci i Dnia Dziadka. Żeby pojechały z nimi na zakupy, doradziły i sprawiły, by nie czuli się samotni, ale kochani i, mimo swoich ograniczeń, potrzebni. W sprawie wolontariatu można dzwonić do s. Anny Kowal telefon: 609 784 910.

 

Fot. Andrzej Goiński/UMWKP
Fot. Andrzej Goiński/UMWKP

 

Prosimy też na koniec dwa słowa o zgromadzeniu, do którego siostra należy.

 

Jesteśmy Siostrami Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo - zgromadzeniem, które szczególnie ukierunkowane jest na pomoc osobom potrzebującym. Pełnimy swoją służbę między innymi w szpitalach, domach pomocy społecznej, świetlicach środowiskowych dla dzieci i młodzieży, domach dziecka, ośrodkach szkolno-wychowawczych i stołówkach dla ubogich. Staramy się nieść ludziom miłość i miłosierdzie Jezusa. Dla nas ważne jest, aby człowiek pamiętał o swojej godności, aby ją pielęgnował, a jeśli z powodu różnych sytuacji gdzieś ją zagubił to aby ją odnalazł. Gdyż to człowiek jest największą wartością i, bez względu na wszystko, jest zawsze kochany przez Boga. Chcemy mu o tym przypominać poprzez konkretne działania i bycie blisko potrzebujących.

 

 

18 stycznia 2019 r. / 1 lutego 2019 r.

BIP Kujawsko-Pomorskie konstelacje dobrych miejsc