Film

Janusz Hetman (z mikrofonem) na premierze „Domu dobrego” w Operze Nova w Bydgoszczy, for. Szymon Zdziebło
Janusz Hetman (z mikrofonem) na premierze „Domu dobrego” w Operze Nova w Bydgoszczy, for. Szymon Zdziebło

Zmarł Janusz Hetman, producent filmowy z Bydgoszczy, współtwórca sukcesu „Domu dobrego”

Wybitny producent przez wiele lat był także dyrektorem i wiceprezesem toruńskiej Fundacji Tumult, organizującej festiwal Camerimage.

Janusz Hetman zmarł w niedzielę 1 lutego. Miał 70 lat. Wiadomość o jego śmierci przekazało studio producenckie „Lucky Bob” z Bydgoszczy, które założył razem z Wojciechem Gostomczykiem. Dyrektorem artystycznym jest w nim reżyser Wojciech Smarzowski.

„Janek był ważną częścią naszego zespołu, studia Lucky Bob, przyjacielem, przewodnikiem po filmowym świecie. Kochał sztukę w każdym wymiarze i aspekcie, kochał ludzi, a nade wszystko, kochał życie, z którego czerpał pełnymi garściami. Odejście Janka to niepowetowana strata dla jego rodziny, dla nas – przyjaciół i współpracowników, dla polskiej kultury, a w szczególności polskiego filmu” – czytamy na profilu studia w mediach społecznościowych.

Hetman współpracował ze Smarzowskim m.in. przy filmach „Kler” i „Wesele”, był też producentem wykonawczym obrazu „Pod mocnym aniołem”. Ostatnim wspólnym dziełem obu twórców był głośny „Dom dobry” – wstrząsający film o przemocy domowej, który w polskich kinach obejrzało prawie 2,5 mln widzów. Produkcję wsparł nasz Fundusz Filmowy Kujawy Pomorze. W październiku ub.r. Hetman brał udział w premierze tego filmu w Operze Nova w Bydgoszczy.

Wcześniej Janusz Hetman współpracował m.in. z amerykańskim reżyserem Davidem Lynchem przy filmie „Inland Empire” z 2006 r. Nie tylko go współprodukował, ale także zagrał w nim rolę cyrkowca. – Pokazał mi część swojego artystycznego świata, która nie dotyczy kina. Widziałem grafiki i rysunki, których nie zobaczył jeszcze nikt wcześniej. David jest niesamowitą, wrażliwą postacią. Kręciliśmy w Los Angeles i w Łodzi, świetna przygoda – wspominał Lyncha.

Hetman współpracował także z innymi sławami światowego kina: Peterem Weir`em („Master and Commander”), Romanem Polańskim („The Palace”), Jerzym Skolimowskim („Io”). – Od wielu lat przyjaźnię się z Jerzym Skolimowskim, tą drogą udało się dotrzeć do Romana i zostać polskim producentem tego filmu. Oprócz nas są jeszcze Włosi i Szwajcarzy. Zawsze naszym marzeniem było zrobić coś z Romanem Polańskim, bo uważamy, że to największy współczesny reżyser – opowiadał o pracy przy filmie „The Palace”.

„Bydgoszczanin od urodzenia. Do ostatnich chwil” – napisało o zmarłym studio „Lucky Bob”. Ale Hetman miał też związki z Toruniem. Producent przez wiele lat był dyrektorem i wiceprezesem Fundacji Tumult organizującej międzynarodowy festiwal operatorski Camerimage.

Janusz Hetman należał do Polskiej i Europejskiej Akademii Filmowej, z wykształcenia był artystą-malarzem. Zmarł po ciężkiej chorobie.

Departament Promocji
2 lutego 2026 r.