Krzysztof Zanussi akcję swojego nowego filmu umieścił w Toruniu
Najnowszy film „Całopalenie” legendy polskiego kina, Krzysztofa Zanussiego, twórcy takich klasyków jak „Życie rodzinne”, „Iluminacja” czy „Barwy ochronne”, powstaje w partnerstwie z Funduszem Filmowym Kujawy i Pomorze. W Toruniu pojawili się przedstawiciele producenta Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych, by wybrać plenery do zdjęć.
Zdjęcia do „Całopalenia” ruszyły na początku marca 2026 roku. W filmie zagrają uznani aktorzy m.in. Ksawery Szlenkier, Karolina Kominek, Mateusz Rusin, Marcin Hycnar, Bartłomiej Kotschedoff, Michał Czarnik, Mateusz Więcławek oraz Maria Mamona.
Podczas dziewięciu dni zdjęciowych, nakręcono ujęcia w blisko dziesięciu warszawskich lokalizacjach. Kolejne zdjęcia planowane są w regionie kujawsko-pomorskim, a także w Bułgarii. Pojawiła się u nas ekipa filmowa. – Przyjechaliśmy do Torunia znaleźć… Toruń – mówi Andrzej Besztak, kierownik produkcji „Całopalenia”. – Szukamy, nie chcę powiedzieć tła, bo to by było niesprawiedliwe, szukamy przestrzeni. Takiej, która naszą opowieść uwiarygodni i będzie zarazem prawdziwa. Toruń występuje w scenariuszu jako Toruń. Nie jesteśmy w anonimowym miejscu, w którym dzieje się akcja. My nazywamy to miasto. Chcemy, by było piękne, atrakcyjne i jeszcze prawdziwe. To jest po prostu taką wartością samą w sobie. Już nie chcemy kręcić w Warszawie. Tam już było tyle filmów, że teraz można dać szansę innym. To jest szansa nie tylko dla Torunia, ale też dla tej produkcji. Wyobrażamy sobie, że to będzie idealne współdziałanie.
Dlaczego reżyser postanowił nakręcić właśnie w Toruniu, jak sam mówi, prawdopodobnie ostatni swój film, jeszcze nie wiemy. – Pojawienie się Torunia w scenariuszu to wybór reżysera – tłumaczy Andrzej Besztak. – U pana Krzysztofa Zanussiego nic nie jest przypadkowe. On już wie, dlaczego akurat to miasto, a my się wszyscy dowiemy, gdy obejrzymy film.
Ekipa zainteresowana jest kręceniem między innymi na toruńskim Starym Mieście i nad Wisłą. – Nasze poszukiwania w Toruniu są dwukierunkowe – mówi Andrzej Besztak, kierownik produkcji filmu. – Po pierwsze, mamy opisane konkretne sytuacje, które dzieją się w mieście. Wiemy czego się spodziewać. Na przykład przed biurem podróży, które prowadzi nasz bohater, przed kościołem, do którego prowadzi nas akcja i to są takie konkretne miejsca. W tej chwili jest tylko wybór jak w keksie – jeden woli skórkę z pomarańczy, drugi rodzynki – więc my szukamy tych rodzynek albo tych skórek, żeby to było fajne i atrakcyjne dla opowieści, żeby czyniło ją prawdziwą. Po drugie, planujemy pokazać miasto. Chcemy zrobić zdjęcia dronowe, by pokazać panoramę Torunia. Do tej pory nakręciliśmy tylko wnętrza. Te toruńskie plenery oprócz ilustracji, będą też oddechem. Są też pomysły muzyczne pana Krzysztofa Zanussiego. Mamy nadzieję, że to na pewno będzie w jego stylu, ale też bardzo współczesne. Toruńska część zdjęć rozpocznie się już wkrótce. – Liczymy na pogodę i ze zdjęciami w Toruniu czekamy na maj, żeby było pięknie. Rzeka daje nam też ogromne możliwości. Chcemy, żeby ten obraz był atrakcyjny.
To nie pierwszy kontakt tego reżysera z naszym regionem. W 1984 Toruń zagrał miasteczko na tzw. Ziemiach Odzyskanych w filmie „Rok spokojnego Słońca”. W filmie widzimy ulice Podmurną, Most Pauliński, Św. Jakuba, okolice aresztu „Okrąglaka” i wnętrza Sali Wielkiej Dworu Artusa. Kilka scen kręconych było także w Grudziądzu przy dawnym klasztorze jezuitów. Warto pamiętać, że Krzysztof Zanussi jest laureatem Nagrody Filmowej Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego im. Poli Negri, którą otrzymał w 2024 r.
Paweł Jankowski
24.03.2026