Facebook Twitter Youtube Instagram Issuu Flickr
Szukaj
  • Start
  • Kujawy - Pomorze czyli front północny

Kujawy i Pomorze – czyli front północny

Historycy wojskowości walki toczone podczas Powstania Wielkopolskiego dzielą na zmagania na trzech frontach: południowym, zachodnim i północnym. Powstańcy z: Kujaw Zachodnich, Pałuk i Krajny (czyli terenów, które dziś tworzą województwo kujawsko-pomorskie) toczyli boje na północy. Największe i najbardziej zacięte bitwy odbyły się w okolicach: Nakła, Łabiszyna, Szubina, Rynarzewa i Kcyni.

 

Zanim jednak powstał front północny, w pierwszych dniach stycznia 1919 roku, mamy do czynienia ze spontanicznymi działaniami lokalnych oddziałów. Tworzyli je wracający z wojny (w mundurach, nierzadko z bronią) Polacy wcieleni wcześniej do niemieckiej armii, działacze Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, skauci i niezrzeszeni uprzednio ochotnicy.

 

Jak z Sienkiewicza

 

Te, de facto, oddziały pospolitego ruszenia, na czele ze samozwańczymi dowódcami, tworzyły się niekiedy dopiero w momencie podjęcia decyzji o wyrzuceniu Niemców z danej miejscowości. Czasem po przybyciu posłańców z Poznania czy Gniezna, którzy wzywali do rozpoczęcia insurekcji.

 

Przy czym zasadą było, że wyzwolone samodzielnie, lub przy wsparciu powstańców z innych miejscowości, miasto natychmiast wystawiało własny oddział, który przyłączał się do walczących już grup. W ten sposób, na zasadzie kuli śnieżnej, w pierwszym tygodniu zmagań, oswobodzona została większość, objętych powstaniem miejscowości, obecnego Kujawsko-Pomorskiego.

 

Czasem mamy do czynienia z wydarzeniami, jako żywo, przypominającymi opisy wyczynów imć pana Andrzeja Kmicica i jego partii, opisane przez Henryka Sienkiewicza. Tak było np. w przypadku wyprawy jednostki, pod dowództwem podporucznika Pawła Cymsa, która na początku stycznia wyzwoliła Kujawy. Oddział, który początkowo składał się z powstańców z Gniezna i Wrześni, zajmował kolejno: Mogilno, Strzelno, Kruszwicę (włączającej w swoje szeregi kompanie z tych miast). W czasie walk o Inowrocław dołączyli do niego, działający dotąd osobno, powstańcy z Barcina i Pakości. W ten sposób utworzyło się liczące ponad tysiąc osób zgrupowanie, które wbrew rozkazom naczelnego dowództwa z Poznania (które bało się zbytniego rozszerzenia walk) zdobyło, obsadzoną przez dwa pułki regularnego niemieckiego wojska, stolicę Kujaw Czarnych. To, że już 6 stycznia 1919 roku inowrocławianie mogli cieszyć się wolnością, zawdzięczali niesubordynacji młodego watażki i jego junaków.   

 

Pod Kcynią, Szubinem, Łabiszynem i Rynarzewem

 

Ta spontaniczna ofensywa załamała się 8 stycznia, po nieudanej próbie wyzwolenia Szubina. Co skutkowało tym, że na kilka dni w niemieckie ręce powróciły Łabiszyn i Żnin. Jednak już trzy dni później, połączone i współpracujące ze sobą, oddziały powstańcze, w krwawych walkach, odbiły oba miasta, wyzwalając też Szubin i wyrzucając Niemców poza Noteć.

 

Po tych wydarzeniach, na ponad dwa tygodnie, poza drobnymi utarczkami, walki na froncie północnym zamarły. Jednak pod koniec stycznia Niemcy przystąpili do kontrofensywy, atakując na całej długości frontu. Zgromadzili w okolicach Bydgoszczy i Nakła trzy tysiące żołnierzy, wyposażonych w artylerię, broń maszynową i pociągi pancerne. Polacy dysponowali wówczas, na tym odcinku, zaledwie tysiącem, znacznie słabiej uzbrojonych, powstańców. Niemiecki plan przewidywał atak, poprzez: Szubin, Kcynię i Rynarzewo, na Gniezno. Trzy pierwsze miejscowości, mimo zajadlej obrony, 1 lutego, zostały zdobyte przez Niemców.

 

Polskie kontruderzenie ruszyło dzień później. 2 i 3 lutego Rynarzewo trzykrotnie przechodziło z rąk do rąk, by ostatecznie pozostać przy Polakach. W równie krwawej walce, również 3 lutego, powstańcy zdobyli ponownie Kcynię. Zagrożony okrążeniem Szubin Niemcy opuścili sami. Front stanął ponownie na Noteci.

 

I taki przebieg granicy północnej został zatwierdzony, najpierw 16 lutego rozejmem w Trewirze, a później traktatem wersalskim 28 czerwca 1919 roku.

 

Regularna armia

 

W czasie Powstania Wielkopolskiego zginęło, po stronie polskiej, ponad dwa tysiące żołnierzy, kilka tysięcy było rannych. W maju 1919 roku, armia powstańcza, złożona początkowo w niewielkich, słabo uzbrojonych grup pospolitego ruszenia, liczyła już 70 tys. żołnierzy, wchodzących w skład 12 pułków strzeleckich, 2 brygad kawalerii, 3 pułków artylerii i 4 dywizjonów lotniczych.

 

Pół roku później, w styczniu 1920 roku, wkraczały one, w imieniu Polski, do Bydgoszczy, Torunia, Grudziądza i Brodnicy. A kilka miesięcy później walczyły na froncie wschodnim z bolszewikami, odgrywając decydującą rolę podczas ofensywy znad Wieprza (cud nad Wisłą – 16 sierpnia 1920 roku).

Czytaj więcej

© Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Toruń 2014. Wszystkie prawa zastrzeżone