Wywiad tygodnia

Piotr Sztopel, fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP
Piotr Sztopel, fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

Pasażerowie są dla mnie ważni

Rozmowa z Piotrem Sztopel, konduktorem i kierownikiem pociągów spółki Polregio

Przejazd inauguracyjnym pociągiem z Torunia do Ciechocinka, w którym pełnił pan służbę 14 grudnia, cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem podróżnych.

Powiem szczerze, że takiego zainteresowania dawno nie doświadczyłem. Owszem, zdarzają się kursy, w których dochodzi do kumulacji pasażerów i podwyższonej frekwencji, ale jest to spowodowane sytuacjami losowymi: złymi warunkami atmosferycznymi, zdarzeniami na torach, kiedy jeden pociąg musi zostać odwołany, a podróżni przesiadają się do innego. To wydarzenie z 14 grudnia przejdzie do historii i zostanie na długo w pamięci miłośników kolei, pasażerów, samych kolejarzy, a przede wszystkim organizatorów, dzięki którym pociągi powróciły na linię kolejową łączącą Aleksandrów Kujawski z Ciechocinkiem. Ja też to na długo zapamiętam.

Co pan zapamięta? Frekwencję?

– Tak! Miałem co prawda świadomość, że tego dnia będzie duże zainteresowanie, chociażby pasjonatów kolei, którzy zechcą uwiecznić ten przejazd, ale skala popularności tego kursu przerosła moje najśmielsze wyobrażenia. Nie będę ukrywać, że towarzyszyły mi wielkie emocje i wzruszenie spowodowane wspomnieniami starszego pokolenia mieszkańców, pamietających jak do Ciechocinka dojeżdżały jeszcze lokomotywy parowe. Czy tego dnia przygotowywałem się jakoś szczególnie? Nie, bo do każdej służby podchodzę z wielką pokorą i rozwagą, myśląc nie tylko o bezpieczeństwie swoim i maszynisty, ale przede wszystkim naszych pasażerów.

Piotr Sztopel, fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

Piotr Sztopel, fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

W jaki sposób przygotowuje się pan do służby?

– Bycie kierownikiem pociągu to przede wszystkim ogromna odpowiedzialność za bezpieczeństwo pasażerów. Nie chcę być postrzegany jako osoba ograniczająca się tylko do kontroli biletów, dlatego podczas pracy służę pomocą pasażerom, rozwiązuję problemy i dbam o poczucie komfortu osób z niepełnosprawnościami. Kierownik pociągu jest gospodarzem, który przed podróżnymi powinien zaprezentować się z jak najlepszej strony.

Jakie cechy powinien mieć dobry konduktor?

– Musi być przede wszystkim profesjonalistą. Dobry konduktor to osoba empatyczna, komunikatywna, o wysokiej kulturze osobistej, która potrafi budować dobrą relację z pasażerami – przede wszystkim uśmiechem. Szczególną troską otaczamy tych pasażerów, którzy od dawna nie korzystali z komunikacji zbiorowej. Ważną cechą jest również asertywność, bo czasem musimy stanowczo powiedzieć: „nie”. Niemniej wszyscy podróżni są dla nas bardzo ważni. W trakcie służby robię wszystko, aby przydomek dobry konduktor pasował także do mnie, ale ocenę pozostawiam pasażerom i przełożonym.

Piotr Sztopel, fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

Piotr Sztopel, fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

Czy zdarzyły się w pana karierze sytuacje trudne, wesołe, kłopotliwe?

Zawsze trudne i nieprzyjemne są wypadki z udziałem człowieka. Muszę wówczas wyjść z pociągu, ocenić i poinformować służby co dzieje się na miejscu zdarzenia. Wesołe są zwykłe pozdrowienia, machanie ręką na peronie, miłe słowa od podróżnego, które motywują, by następnego dnia z radością przyjść do pracy. Kłopotliwe są pozostawione przez podróżnych części garderoby, parasolki, smartfony, laptopy a nawet urodzinowy tort. Wszystkich roztargnionych przebił pasażer, który zostawił rower! Na szczęście w większości przypadków takie historie kończą się dobrze, bo właściciele zgłaszają się po swoje zguby do biura rzeczy znalezionych.

Jakie były pańskie początki w branży?

Karierę rozpocząłem w 1988 roku od nauki w szkole kolejowej we Włocławku. Po jej ukończeniu pracowałem w sektorze utrzymania i automatyki infrastruktury kolejowej. W roku 1995 postanowiłem zmierzyć się z odpowiedzialnym i ciekawym dla mnie stanowiskiem konduktora i kierownika pociągu pasażerskiego. Ta pasja trwa do dziś. Z perspektywy czasu i z pełną odpowiedzialnością pragnę powiedzieć, że nie żałuję tej decyzji.

Piotr Sztopel, fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

Piotr Sztopel, fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

Marynarzom życzy się „stopy wody pod kilem”, kolarzom – „połamania szprych”, a czego życzy się pracownikom kolei?

„Zielonej drogi”. To najważniejsze życzenie wypowiadane w gronie maszynistów, kierowników pociągów, konduktorów i kierowców drezyn. W życzeniu chodzi o to, by światła na semaforach były w kolorze zielonym, szlak wolny, a prędkość bezpieczna. Jeżeli pasażer, który nie zna kolejowego żargonu, życzy nam po prostu bezpiecznej i szczęśliwej służby, to miód na nasze serca.

9 marca 2026 r.