Rówieśnicy Niepodległej

Wanda Domżalska, fot. Szymon Zdziebło/tarantoga.pl dla UMWKP
Wanda Domżalska, fot. Szymon Zdziebło/tarantoga.pl dla UMWKP

Wanda Domżalska

Wanda Domżalska pochodzi z województwa kujawsko-pomorskiego. Urodziła się w rodzinie Stefana i Stanisławy Kawczyńskich. Wychowywała się wraz z dwiema siostrami – Kazimierą i Haliną – w rodzinnej miejscowości Wichowo (pow. lipnowski).

Ukończyła pięć klas szkoły podstawowej w Wichowie. Dalszą naukę przerwał wybuch II wojny światowej. Trudne wojenne doświadczenia sprawiły, że po zakończeniu wojny nie mogła już wrócić do szkoły. Wspomnienia z dzieciństwa naznaczone są przede wszystkim wydarzeniami wojennymi i niepewnością tamtych lat.

W czasie okupacji została wysiedlona z rodzinnego domu i pracowała przymusowo w gospodarstwie przejętym przez Niemców. Był to bardzo trudny okres, który wymagał od niej wytrwałości i ciężkiej pracy. Powojenne lata również nie należały do łatwych. Pani Wanda wspomina je jako czas ubóstwa i codziennego wysiłku, kiedy najważniejsza była praca pozwalająca stopniowo wrócić do godnego życia.

W wieku osiemnastu lat zawarła związek małżeński z Ryszardem Domżalskim, który mieszkał w tej samej miejscowości. Mąż pracował najpierw w cukrowni, a później w budownictwie. Wspólnie stworzyli rodzinę i wychowali trzy córki: Hannę, Jadwigę i Barbarę. Dziś pani Wanda jest babcią siedmiorga wnuków oraz prababcią dwanaściorga prawnuków.

Przez całe życie zajmowała się pracą w gospodarstwie domowym i rolnym, a także szyciem. Była osobą pracowitą i zaradną, która potrafiła łączyć obowiązki związane z prowadzeniem domu z troską o rodzinę.

W wolnych chwilach lubi spacerować i dbać o ogród. Chętnie słucha radia, ogląda telewizję, a czasem sięga także po książki. Jest osobą religijną, pogodną i życzliwą. Największą radość sprawiają jej spotkania z rodziną oraz możliwość obserwowania kolejnych pokoleń swoich najbliższych. Jej życie jest świadectwem pracowitości, wytrwałości i przywiązania do rodzinnych wartości.