Rówieśnicy Niepodległej

Radowsława Łapkiewicz, fot. Szymon Zdziebło/tarantoga.pl dla UMWKP
Radowsława Łapkiewicz, fot. Szymon Zdziebło/tarantoga.pl dla UMWKP

Radosława Łapkiewicz

urodziła się 24 marca 1925 roku w Rakowie koło Rypina. Jest jednym z ośmiorga dzieci Bronisławy i Ignacego Błażejewskich, którzy prowadzili duże gospodarstwo rolne. Radosława wspominała swoje dzieciństwo jako szczęśliwe i beztroskie.

 

Wybuch II wojny światowej przerwał jej młodość. W 1940 roku została wywieziona na roboty przymusowe do Prus Wschodnich, gdzie pracowała u niemieckiego gospodarza przez całą okupację. Mimo trudnych warunków, Radosława wspominała przyzwoite traktowanie.

 

Po zakończeniu wojny, w 1948 roku, wyszła za mąż za Adama Łapkiewicza w Rypinie. Adam był właścicielem gospodarstwa sadowniczego, co skłoniło parę do przeprowadzki do Rypina. W 1949 roku urodził się ich pierwszy syn, a dwa lata później drugi. Niestety, w 1952 roku Adam zginął w wypadku motocyklowym, pozostawiając Radosławę z dwójką małych dzieci.

 

Radosława zdecydowała się kontynuować pracę w gospodarstwie sadowniczym, jednocześnie wychowując synów. Jej pasją stało się sadownictwo, a szczególnie uprawa jabłoni, grusz i śliw. Dzięki swojej ciężkiej pracy i zaangażowaniu, zdołała utrzymać rodzinę i rozwinąć gospodarstwo.

 

W późniejszych latach doczekała się sześciorga wnucząt i czternaściorga prawnucząt. Jest osobą bardzo rodzinną, zawsze ceniła sobie czas spędzony z bliskimi. Lubiła podróżować, a jedną z wypraw, którą wspomina z rozrzewnieniem byłą wizyta we Włoszech i audiencja u papieża, z której przywiozła pamiątkowe zdjęcie i różaniec.

 

Zawsze była bardzo rodzinna. Gdy przejąłem gospodarstwo, mimo wieku seniorskiego, wciąż mi pomagała – doglądała ogródka, gotowała. Jej czarnina z kluskami ziemniaczanymi była najlepsza. Dziś chętnie, spędza czas z prasą i radiem. Choć słuch już nie ten, wciąż pozostaje blisko świata – mówi syn Pani Radosławy, Kazimierz.

 

Beata Krzemińska

rzecznik prasowa Urzędu Marszałkowskiego

 

marzec 2025 r.