
Magdalena Seroka
urodziła się 10 marca 1925 roku w miejscowości Obryte (w województwie mazowieckim). Jej tata, Stanisław, był rolnikiem oraz utalentowanym rzemieślnikiem – stolarzem i cieślą. Mama, Wiktoria, zajmowała się domem i wychowaniem dzieci. Magdalena dorastała w rodzinie, która ceniła ciężką pracę i tradycję. Jej najstarszy brat w czasie wojny został wywieziony do Niemiec, a starszy brał udział w wojennych działaniach pod Pułtuskiem.
Do wybuchu II wojny światowej uczęszczała do szkoły, jednak okupacja brutalnie przerwała jej edukację. W czasie wojny pozostała w domu, pomagając rodzinie. Jako młoda dziewczyna uczęszczała na zajęcia z przędzenia wełny i pracy na krosnach. Wojenne doświadczenia zahartowały jej charakter i nauczyły zaradności.
W 1946 roku wyszła za mąż za Czesława Serokę, pochodzącego z tej samej miejscowości. Czesław, podobnie jak wielu innych młodych Polaków, został wywieziony na roboty przymusowe do Niemiec. W czasie wojny ukrywał się w leśnej ziemiance, aż do momentu wkroczenia wojsk radzieckich. Po wojnie zajął się rolnictwem, ale był również utalentowanym murarzem, stolarzem i cieślą, specjalizującym się w budowie domów z drewna.
Magdalena i Czesław wspólnie prowadzili gospodarstwo rolne, które początkowo obejmowało 6 hektarów ziemi. W 1978 roku przekazali je synowi. Przez całe życie Magdalena ciężko pracowała, zajmując się hodowlą trzody chlewnej oraz bydła. Pomimo wielu obowiązków, znajdowała chwilę na zimowe darcie pierza i trzepanie lnu, a także haftowanie.
Małżeństwo doczekało się trójki dzieci – dwóch synów i córki, a z biegiem lat również pięciorga wnucząt i sześciorga prawnucząt. Magdalena jest niezwykle oddana rodzinie. Poświęcała się wychowaniu wnucząt, a przez pewien czas mieszkała w Bydgoszczy, pomagając w opiece nad nimi, gdy uczęszczały do szkoły.
W 2013 roku owdowiała, ale mimo życiowych trudności nigdy nie straciła pogody ducha. – Zawsze żyła skromnie i oszczędnie, nie przywiązując wagi do luksusów. Pracowitość, humor i wytrwałość to cechy, które ją wyróżniały – o nestorce mówi syn Jan.
Obecnie mieszka w Trzebieniu, w gminie Dobrcz.
Beata Krzemińska
rzecznik prasowa Urzędu Marszałkowskiego
marzec 2025 r.