Gertruda Wróblewska (z domu Kaczmarek)
urodziła się 30 stycznia 1926 roku w Recklinghausen, w polskiej rodzinie mieszkającej na terenie dzisiejszych Niemiec. Jej ojciec pracował w kopalni, natomiast mama zajmowała się prowadzeniem domu oraz wychowaniem trojga dzieci. Szkołę podstawową i średnią pani Gertruda ukończyła na terenie Niemiec.
W czasie II wojny światowej doświadczyła bolesnych strat – straciła ojca, brata oraz cały rodzinny majątek. Rodzice jubilatki należeli do Związku Polaków „ZGODA”, organizacji polonijnej działającej na terenie RFN, a patriotyzm był obecny w jej życiu od najmłodszych lat. W czasie wojny poznała swojego przyszłego męża Zygmunta, który był jeńcem wojennym.
W 1948 roku małżonkowie podjęli decyzję o przyjeździe do Polski. W listopadzie zawarli związek małżeński i zamieszkali w Chełmży – rodzinnej miejscowości męża. Zygmunt Wróblewski pracował w cukrowni, a pani Gertruda poświęciła się wychowaniu trójki dzieci: dwóch synów – Henryka i Piotra – oraz córki Urszuli.
W 1971 roku rodzina przeprowadziła się do Torunia. W 1992 roku pani Gertruda została wdową. Do dziś mieszka przy ulicy Wyspiańskiego. Wspólnie z nią mieszkają dwaj synowie wraz z rodzinami, natomiast córka osiedliła się w Bydgoszczy.
Jubilatka doczekała się ośmiorga wnucząt, ośmiorga prawnucząt oraz jednej praprawnuczki. Jej życie upływa obecnie w spokoju i – jak podkreśla rodzina – w miarę dobrym zdrowiu. W wolnym czasie pani Gertruda lubiła szyć, wykonywać przeróbki krawieckie, gotować oraz czytać książki. Prowadziła bardzo bogate życie towarzyskie – jej dom zawsze był otwarty dla znajomych i rodziny, co wspomina córka Urszula.
Beata Krzemińska
rzecznik prasowa Urzędu Marszałkowskiego