Rówieśnicy Niepodległej

Franciszek Wiśniewski, Fot. Andrzej Goiński/UMWKP
Franciszek Wiśniewski, Fot. Andrzej Goiński/UMWKP

Franciszek Wiśniewski

urodził się 25 czerwca 1926 roku w Książkach w powiecie wąbrzeskim. Dzieciństwo spędził na niewielkim, liczącym około 2,3 hektara gospodarstwie rodzinnym, gdzie od najmłodszych lat uczył się pracowitości, odpowiedzialności i szacunku do ziemi. Był synem Antoniego Wiśniewskiego, piekarza z zawodu, oraz Gertrudy, która prowadziła dom i wychowywała pięcioro dzieci. W rodzinie wychowywał się z trzema siostrami i bratem. Do dziś żyje jedna z jego sióstr.

Naukę rozpoczął w szkole powszechnej w Książkach, a następnie kontynuował ją w Brudzawkach. Wspomina swojego nauczyciela Franciszka Gusa, który miał duży wpływ na jego młodzieńcze lata. Beztroskie dzieciństwo przerwał wybuch II wojny światowej. W czasie okupacji został skierowany do pracy przymusowej u niemieckiego gospodarza Waltera Konrada w Książkach, niedaleko rodzinnego domu. Mimo trudnych wojennych realiów ten okres wspomina jako względnie spokojny w porównaniu z losem wielu swoich rówieśników.

Po zakończeniu wojny rozpoczął pracę na kolei w miejscowości Wolin w województwie zachodniopomorskim. Zdobywał tam pierwsze doświadczenia zawodowe, uczestnicząc w odbudowie powojennej rzeczywistości. Po pewnym czasie powrócił w rodzinne strony i podjął pracę jako magazynier w Gminnej Spółdzielni w Książkach. W 1975 roku przeprowadził się do Torunia, z którym związał dalsze lata swojego życia.

Szczególne miejsce w jego życiu zajmuje rodzina. Swoją przyszłą żonę, Łucję z domu Cheba, poznał u znajomych podczas wspólnego oglądania fotografii. Choć była od niego młodsza o pięć lat, szybko połączyło ich głębokie uczucie. Ślub zawarli 29 maja 1950 roku. Ich małżeństwo jest pięknym świadectwem trwałości, wzajemnego szacunku i oddania – wspólnie żyją ponad siedem dekad. Doczekali się pięciorga dzieci, dziesięciorga wnucząt, czternaściorga prawnucząt oraz dwojga praprawnucząt.

Pan Stanisław przez całe życie był człowiekiem niezwykle aktywnym. Jego wielką pasją było wędkarstwo i grzybobranie. Jeszcze w wieku 84 lat chętnie przemierzał lasy w poszukiwaniu grzybów. Interesuje się także wydarzeniami społecznymi i politycznymi, regularnie śledzi wiadomości oraz aktualne wydarzenia w kraju i na świecie.

Rodzina podkreśla, że Jubilat od zawsze wyróżniał się pracowitością, pogodnym usposobieniem i poczuciem humoru. Lubił przebywać wśród ludzi, chętnie uczestniczył w spotkaniach rodzinnych i towarzyskich, a swoim optymizmem zjednywał sobie sympatię otoczenia. Do dziś pozostaje osobą żywo zainteresowaną światem i sprawami codziennego życia.

Życie Pana Stanisława to historia pokolenia, które doświadczyło wojny, trudów odbudowy kraju i wielu przemian społecznych. To także opowieść o człowieku, który dzięki pracowitości, rodzinnej solidarności i pogodzie ducha zbudował piękne, bogate w doświadczenia życie. Dziś, otoczony miłością dzieci, wnuków, prawnuków i praprawnuków, jest dla swojej rodziny źródłem wspomnień, mądrości i inspiracji.

Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego

Czerwiec 2026 r.