Rówieśnicy Niepodległej

Lucyna Łukasik, fot. Tomasz Czachorowski/eventphoto.com.pl dla UMWKP
Lucyna Łukasik, fot. Tomasz Czachorowski/eventphoto.com.pl dla UMWKP

Lucyna Łukasiak

Lucyna Marianna Łukasiak z domu Pruska urodziła się 28 maja 1926 roku w Ruszkowie (pow. koniński).

Dzieciństwo spędziła w Tomisławicach (pow. radziejowski), gdzie wychowywała się wraz z dwiema siostrami i dwoma braćmi w rodzinie Feliksy i Antoniego Pruskich. Jej ojciec był cenionym kuśnierzem, znanym ze swoich umiejętności oraz gotowości do niesienia pomocy potrzebującym.

Młodość pani Lucyny przypadła na trudny okres II wojny światowej. Jako czternastoletnia dziewczyna została skierowana do pracy przymusowej w Ruszkowie, gdzie przez cztery lata opiekowała się zwierzętami gospodarskimi. Wspomina, że jej ojciec, dzięki szacunkowi, jakim cieszył się wśród Niemców jako fachowiec, pomagał zarówno Polakom, jak i Żydom, a jego postawa dawała rodzinie poczucie bezpieczeństwa w niepewnych czasach.

Po zakończeniu wojny wróciła do rodzinnego gospodarstwa w Tomisławicach. Nie zrezygnowała z marzeń o nauce i rozpoczęła edukację w gimnazjum w Sompolnie. To właśnie tam poznała swojego przyszłego męża, Karola Łukasiaka, który później pracował jako rewident. Wspólnie rozpoczęli życie rodzinne, budując swoją przyszłość w powojennej Polsce.

Państwo Łukasiakowie wychowali cztery córki. Pani Lucyna przez wiele lat prowadziła dom, troszcząc się o rodzinę w czasach, gdy codzienne obowiązki wymagały ogromnego wysiłku i zaradności. Gdy dzieci podrosły, podjęła pracę zawodową. Najpierw była kierowniczką sklepu meblowego w Sompolnie, a po przeprowadzce do Bydgoszczy pracowała w usługach bieliźniarsko-krawieckich.

Szycie, haftowanie i krawiectwo były jej wielką pasją przez całe życie. Umiejętności te wyniosła z rodzinnego domu i doskonaliła przez lata. Spod jej rąk wychodziły eleganckie sukienki, dziecięce ubranka, rękawiczki, czapki, futerka oraz liczne wyroby kuśnierskie. Do dziś szczególne miejsce w jej domu zajmuje stara maszyna do szycia, która przez dziesięciolecia towarzyszyła jej w pracy i realizowaniu pasji.

Pani Lucyna jest matką czterech córek, babcią siedmiorga wnuków, prababcią dziewięciorga prawnuków oraz praprababcią jednej praprawnuczki. Rodzina od zawsze stanowi dla niej największą wartość. Przez lata była organizatorką rodzinnych spotkań, świąt i uroczystości, dbając o to, by dom był miejscem pełnym ciepła i życzliwości.

Całe życie była osobą niezwykle elegancką, pracowitą i pełną pogody ducha. Dla rodziny  niezapomniane pozostają smaki przygotowywanych przez nią potraw i wypieków – pomidorowej, pasztetu z królika, kapusty z grochem, pączków, tortu makowego, drożdżówek i miodownika. Dziś, już dorosłe wnuki pamiętają jak babcia, czekała na nich z kubkiem gorącego kakao i serdecznym uśmiechem.

Mimo wielu doświadczeń i trudności, jakie przyniosło jej życie, pani Lucyna zachowała życzliwość wobec ludzi, optymizm oraz ogromne przywiązanie do rodziny. Jej stuletnie życie jest świadectwem pracowitości, wytrwałości i siły charakteru, a także pięknym przykładem kobiety, która przez całe stulecie potrafiła łączyć obowiązki, pasję i miłość do najbliższych. W 1960 roku z całą rodziną przeprowadziła się do Bydgoszczy, gdzie mieszka wspólnie z po dziś dzień i jest pod czułą córek.

Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego

Maj 2026 r.