Sto lat naznaczone pracą i odwagą
Każde z nich przeżyło całe stulecie, pamiętają II wojnę światową, lata odbudowy kraju i zmieniającą się rzeczywistość społeczną i gospodarczą. Każde przez całe życie związane było z kujawsko-pomorską wsią. Różnią ich pasje – pani Teresa Gierkowska od zawsze kocha muzykę i śpiew, pan Witold Przybyszewski z zainteresowaniem śledzi wydarzenia z kraju, ze świata i wiadomości sportowe. Z okazji setnych urodzin oboje otrzymali Medal Marszałka Województwa Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis. W miniony weekend z jubilatami spotkali się marszałek Piotr Całbecki i wicemarszałek Aneta Jędrzejewska oraz wójt gminy Łubianka Dagna Całbecka.
Pani Teresa Gierkowska urodziła się we wsi Zbijewek koło Chodcza (pow. włocławski) rodzinie Marty i Józefa Janikowskich. Wychowywała się w bardzo licznej rodzinie. Miała jedenaścioro braci i sióstr, a także dwoje przyrodniego rodzeństwa. Ojciec zajmował się wydobywaniem torfu, wszystkie dzieci od najmłodszych lat pomagały w ciężkiej pracy przy kopaniu tego surowca. Okres II wojny światowej spędziła, pracując przymusowo w gospodarstwie niemieckiej rodziny, gdzie nauczyła się szycia i robótek ręcznych – umiejętności, z których korzystała przez całe życie.
Po ślubie z Zygmuntem Gierkowskim zamieszkała w Prośnie koło Chodcza, gdzie wspólnie prowadzili gospodarstwo rolne. Doczekali się trojga dzieci – Bożeny, Bogusława i Andrzeja. Po śmierci męża kontynuowała prowadzenie gospodarstwa, pracując w nim razem z najmłodszym synem. Po osiągnieciu wieku emerytalnego przeprowadziła się do córki mieszkającej w Chodczu, gdzie pod jej troskliwą opieką mieszka do dziś. Przez wiele lat śpiewała w chórze parafialnym, muzyka do dziś pozostaje jedną z jej największych pasji. Szczególnie ceni twórczość Ireny Santor, zna wiele jej piosenek na pamięć. Doczekała się dziewięciorga wnucząt i ośmiorga prawnucząt.
Pan Witold Przybyszewski urodził się w Wymysłowie w powiecie toruńskim i z rodzinną miejscowością związany jest przez całe życie. Miał troje rodzeństwa – siostrę Stefanię, która zmarła w dzieciństwie na błonicę, siostrę Łucję (92 lata), mieszkającą obecnie w Chełmży oraz brata Czesława, który odszedł kilka lat temu. W czasie II wojny światowej został wysiedlony z rodzinnego gospodarstwa, a w 1944 roku przymusowo wcielono go do armii niemieckiej. Po wyzwoleniu służył w Polskich Siłach Zbrojnych pod dowództwem generała Stanisława Maczka, a po powrocie do kraju prowadził rodzinne gospodarstwo rolne.
Wraz z żoną Gabrielą wychował troje dzieci (córkę Krystynę oraz synów Jana i Zbigniewa), doczekał się pięciorga wnucząt i nadal mieszka w rodzinnym domu, pozostając pod troskliwą opieką najbliższych. Interesuje się bieżącymi wydarzeniami. Wolny czas chętnie spędza oglądając w telewizji skoki narciarskie i mecze piłki nożnej.
Podczas uroczystej mszy świętej pan Witold otrzymał medal Unitas Durat i bransoletkę życia w ramach regionalnego programu Kujawsko-Pomorska Teleopieka. To nowoczesne mobilne urządzenie monitorujące podstawowe funkcje życiowe, które w razie potrzeby umożliwia szybkie wezwanie pomocy.
Bransoletki życia najnowszej generacji dla stuletnich mieszkańców regionu
Rodziny mieszkańców regionu, którzy w najbliższym czasie kończą sto lat, a także starszych, zachęcamy do kontaktu pod numerem telefonu 56 62 18 344 i adresem e-mailowym: stulatkowie@kujawsko-pomorskie.pl
Ciekawostki o kujawsko-pomorskich stulatkach:
- samorząd województwa honoruje stuletnich mieszkańców regionu od 2018 roku
- medal Unitas Durat odebrało do tej pory ponad 570 osób
- wśród odznaczonych znalazły się bliźniaczki z gminy Lubraniec, które wspólnie doczekały setnych urodzin Długowieczność odziedziczyły po mamie
- jubilacji, którzy walczyli o wolność naszego kraju 105 lat życia dla Polski. Jubileusz pułkownik Urszuli Tauer
Więcej w zakładce Rówieśnicy Niepodległej
Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego
24 lipca 2026 r.