Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych - RODO) potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych, w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies Dowiedz się więcej na temat polityki cookies
Klikając przycisk „Przejdź dalej” lub zamykając to okno za pomocą przycisku „x” wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej:
Zgadzam się na przechowywanie w urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach dostosowania do potrzeb poprawy bezpieczeństwa, statystycznych i reklamowych. Możesz zmienić ustawienia obsługi cookies w przeglądarce internetowej. Korzystając z naszych stron bez zmiany tych ustawień wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej na temat ochrony danych osobowych

Zakmnij Zakmnij
Facebook Twitter Youtube Instagram Issuu Flickr

Loading script and Flickr images

Wywiad Tygodnia

Tęsknię za taką Polską!

Fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

Rozmowa z Janem Wyrowińskim, wicemarszałkiem Senatu VIII kadencji, działaczem społecznym, współtwórcą prawa umożliwiającego systemową pomoc finansową działaczom opozycji antykomunistycznej i osobom represjonowanym z powodów politycznych

 

Z Pańskiej inicjatywy region i rodzinne miasto przypomniały sobie postać grudziądzkiego działacza przedsierpniowej opozycji demokratycznej Edmunda Zadrożyńskiego. Jak to się stało, że zapominamy o takich ludziach?

 

Sprawa godnego upamiętnienia Edmunda Zadrożyńskiego spędzała mi sen z powiek od dłuższego czasu. Wszak był jednym z pierwszych, który w naszym regionie upomniał się o prawa robotników, prześladowanych po Czerwcu 76. Zapłacił za to straszliwą cenę. Kiedy, jako stowarzyszenie Społeczny Komitet „Solidarni – Toruń pamięta” zorganizowaliśmy w ubiegłym roku w Toruniu obchody 40. rocznicy powstania Komitetu Obrony Robotników, pomyślałem pora po temu najwyższa, aby upamiętnić Zadrożyńskiego. W takich przypadkach staramy się zawsze nadawać naszym działaniom wymiar społeczny, tak jeżeli chodzi o ideowe przygotowanie uroczystości, jak i kwestię kosztów, które i w tym przypadku pokryliśmy ze zbiórki publicznej, przeprowadzonej w środowisku grudziądzkich i toruńskich [dawnych] opozycjonistów. Być może w przypadku Edmunda, którego osobiście poznałem w obozie internowania w Strzebielinku, zapomnienie było konsekwencją niesprawiedliwych oskarżeń natury kryminalnej, które władza komunistyczna, nie znajdując innych sposobów uciszenia go, sprokurowała wobec niego, sadzając go na ławie oskarżonych i skazując na 3 lata więzienia. W najbliższym czasie pragniemy w podobny sposób przypomnieć postać Bolesława Miklaszewskiego, zegarmistrza z Wąbrzeźna, aktywnego działacza opozycji demokratycznej przed Sierpniem 80.

 

Fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP 

 

W tym, aby tacy ludzie stawali się wzorcem dla młodych Polaków, staramy się współpracować ze szkołami, organizacjami harcerskimi i innymi środowiskami skupiającymi młodzież.

 

Co dziś, w 37. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych, zostało z ducha tego dokumentu? Co możemy uznać za dziedzictwo tamtego zrywu, dziedzictwo Solidarności?

 

Porozumienia Sierpniowe były kamieniem milowym na drodze do wolnej Polski, w której od 1989 roku żyjemy. W ich konsekwencji powstał związek zawodowy Solidarność, pierwszy w tzw. obozie socjalistycznym autonomiczny podmiot życia społecznego, wokół którego skupiły się marzenia i działania tych Polaków, którzy powoli, pokojowymi metodami zaczęli odzyskiwać podmiotowość obywatelską. Tego zapoczątkowanego przez Porozumienia Sierpniowe ruchu ku wolnej Polsce nie zatrzymała, choć znacznie opóźniła, noc stanu wojennego. I ta właśnie wolna i demokratyczna Polska jest najważniejszym dziedzictwem tamtego zrywu.

 

 

Fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

 

Oczywiście, zagospodarowując po czerwcu 1989 roku naszą wolność, częstokroć zapominaliśmy o duchu Solidarności, który jest rdzeniem dziedzictwa Sierpnia 80. Wszak to przejawem tego ducha było m.in. skuteczne upomnienie się przez strajkujących robotników o wolność dla fałszywie oskarżonego i osądzonego Edmunda Zadrożyńskiego.

Naszym – myślę o działaczach opozycji solidarnościowej – obowiązkiem jest, póki starczy życia, przypominanie o konieczności wprowadzania w życie publiczne, społeczne i zawodowe ideałów Sierpnia 80.

 

Jest Pan współautorem ustawy, dzięki której działacze antykomunistyczni i osoby represjonowane mogą liczyć na systemową pomoc państwa. Jak Pan ocenia działanie tego prawa?

 

Ustawa o działaczach opozycji antykomunistycznej i osobach represjonowanych weszła w życie 31 sierpnia 2015 r. Była długo oczekiwaną przez moje środowisko próbą systemowej pomocy dla działaczy znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji życiowej. Okazało się, że co najmniej kilkaset osób zasłużonych dla sprawy niepodległości naszej ojczyzny klepało wyjątkową biedę i z mocy tej ustawy uzyskało i otrzymywało przez minione dwa lata comiesięczne świadczenie pieniężne w wysokości ok. 400 zł. W wyniku wchodzącej w życie od 31 sierpnia br. nowelizacji świadczenie to będzie przysługiwało, bez względu na dochód, wszystkim osobom, które uzyskają status działacza opozycji antykomunistycznej. Wchodzące w życie zmiany zapewnią również, zgodnie z postulatami środowiska, ułatwiony dostęp do opieki lekarskiej.

 

 

Fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

 

Jaka refleksja towarzyszy Panu podczas tegorocznych obchodów?

 

W naszym regionie, oprócz uroczystości oficjalnych, tradycyjnie z okazji rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych w podtoruńskim Przysieku spotykają się działacze tamtej niezapomnianej Solidarności z byłych województw bydgoskiego, toruńskiego i włocławskiego. Bardzo się cieszę, że niezmiennie od lat gospodarzem tego spotkania jest Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego, w skład którego weszły wspomniane istniejące w 1980 r. województwa. Mimo narastających różnic politycznych, w ten jeden wieczór w Przysieku staramy się być razem.

 

I chociaż coraz z tym trudniej, to czyż jest jeszcze takie miejsce w Polsce, w którym wspólnie występują – jak to miało miejsce w piątkowy wieczór 25 sierpnia br. - Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, zasłużony działacz Solidarności, Józef Ramlau (PiS), wicewojewoda kujawsko-pomorski, Piotr Całbecki (PO), marszałek województwa kujawsko- pomorskiego, Jan Wyrowiński, niegdyś wicemarszałek Senatu, zaangażowany w działalność opozycyjną w regionie toruńskim, Jan Krzysztof Ardanowski, poseł PiS, działacz opozycji solidarnościowej, i Antoni Mężydło, poseł PO, działacz opozycji demokratycznej? Każdy z nich zabierał głos, każdy głos był wysłuchany i przyjęty z szacunkiem. Nikt nie gwizdał. Nikogo nie wybuczano. Tęsknię za taką Polską!

 

Fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

 

 

 

28 sierpnia 2017 r.

BIP Kujawsko-Pomorskie konstelacje dobrych miejsc