Ta strona wykorzystuje pliki cookies m. in. w celach dostosowania do potrzeb użytkowników, poprawy bezpieczeństwa, statystycznych i reklamowych. Możesz zmienić ustawienia obsługi cookies w przeglądarce internetowej. Korzystając z naszych stron bez zmiany tych ustawień wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej na temat polityki cookies »

Zakmnij
BIP Kujawsko-Pomorskie konstelacje dobrych miejsc Kontrast: A A
menuToggle
spin spin logo spin spin

Wywiad Tygodnia

Teologia która łączy

Fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

Rozmowa z księdzem profesorem Piotrem Roszakiem, teologiem, wykładowcą Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i Uniwersytetu Nawarry w Pampelunie, nowo mianowanym członkiem zwyczajnym Papieskiej Akademii Tomasza z Akwinu

 

Jaka jest rola teologii we współczesnym świecie?

 

Teologia była u samego początku historii uniwersytetu (przełom XII i XIII wieku), ponieważ jako racjonalny namysł nad słowem wiary kryje w sobie spojrzenie na świat z perspektywy jego ostatecznych odniesień. To nie jest przegląd ludzkich opinii na temat Boga, ale przyjęcie Słowa Boga – Objawienia Bożego - i próba zrozumienia tego daru. Jest to, by przytoczyć znane hasło św. Anzelma z Aosty, „wiara szukająca zrozumienia”, często niezaspokojona powierzchownymi odpowiedziami. Współczesne miejsce teologii w świecie nauk nie jest rolą królowej, która mówi „ponad głowami”, ale tej, która łączy cząstkowe odpowiedzi w pewną całość, nie pozwalając ludzkiej myśli ugrzęznąć na mieliznach. Dlatego „na teologii” studiuje się wszystko: od greki i hebrajskiego poprzez teologię systematyczną i biblijną, filozofię i  historię po kosmologię, prawo i pedagogikę - trudno o lepsze pokazanie „uniwersyteckości”!

 

To znamienne, że Tomasz z Akwinu widział jej rolę jako nauki, która pozostaje w dialogu z innymi dziedzinami, włączając je w swój dyskurs, a więc... ucząc się od wszystkich. Omnia disce (ucz się wszystkiego), powtarzali za Hugonem od św. Wiktora średniowieczni myśliciele, gdyż wiedzieli, że najbardziej praktyczne są kwestie uchodzące przez wielu za teoretyczne. W teologii nie chodzi więc o powtarzanie formułek, nawet świętych myślicieli, ale wytyczanie drogi dla człowieka, aby doszedł do Tego, który jest jego prawdziwym celem. Aby ją wytyczyć trzeba znać przeszłość i teraźniejszość, a nade wszystko zrozumieć podarowaną odpowiedz na pytanie: dlaczego żyjemy? Jaki jest sens ziemskiego życia człowieka?

 

Fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

Fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

 

W gruncie rzeczy chodzi więc o umiejętność spoglądania na świat pod najszerszym z możliwych kątów: nie zamykanie się do jednej opcji, ale ciągłe przekraczanie i budowanie ostatecznych odniesień. To znamienne, że właściwie cała nowożytność, od Kartezjusza przez Newtona po współczesne debaty, nieustannie odnosi się do teologii, nieraz nieświadomie, często krytycznie względem zastanych modeli, ale zawsze rozumiejąc, że odpowiedzi na pytanie teologiczne decydują o jakości życia społecznego. Niedawno grupa anglosaskich socjologów, filozofów i teologów, skupionych wokół ruchu „Radykalnej ortodoksji”, postawiła ciekawą diagnozę, że właściwie wszystkie rewolucje (często krwawe) zaczynały się od „psucia” teologii, zwłaszcza, gdy chodziło o pojmowanie relacji Boga do świata. Oczywiście to nic nowego, bo już Platon pisał, że w państwie nie ma poważniejszej sprawy niż dobrze mówić o Bogu, ale zwraca uwagę ten nowy trend.

 

W przypadku dialogu z naukami przyrodniczymi to niezwykle dynamicznie rozwijająca się relacja: wiele ciekawych i przełomowych myśli wniósł ks. prof. Michał Heller, który często powtarza, że o ile nauka odpowiada na pytanie „jak” (w jaki sposób dokonują się pewne zjawiska), o tyle religia odpowiada na pytanie „dlaczego”. Nie ma więc między nimi konfliktu, ale istnieje swoisty „przeskok metodologiczny”, który sprawia, że inaczej spoglądają na świat. Nauka opisuje świat z perspektywy niejako „oddolnej”, poprzez patterns (wzorce), zaś religia z odgórnej perspektywy, czyli celu ostatecznego tego świata. Ale zawsze jest to ten sam świat i dlatego dialog między nimi może być owocny. Czy to więc przypadek, że najciekawsze dyskusje na średniowiecznym uniwersytecie toczyły się zawsze na wydziałach teologicznych, gdzie szczegółowa wiedza o świecie spotykała się z perspektywami całości? Myślę, że tak jest też dzisiaj, w tym na naszym Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, gdzie teologia jest potrzebna dla pełnego życia człowieka, również intelektualnego. Złe, karykaturalne myślenie o Bogu może mieć katastrofalne skutki, a właściwe rozumienie Boga i Jego działania w świecie pozwala w wysiłku poszczególnych nauk dostrzec owo „coś więcej”. Tłumaczę właśnie książkę hiszpańskiego filozofa nauki, fizyka i teologa ks. Mariano Artigasa „Umysł wszechświata”, w której kompleksowo podejmuje te kwestie. Mam nadzieję, że niedługo ukaże się nakładem naszego Wydawnictwa Naukowego UMK.

 

Fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP    Fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP    Fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

Fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

 

Czym zajmuje się obecnie ksiądz profesor naukowo?

 

Moje zainteresowania badawcze skupiają się zasadniczo na trzech tematach, a wszystkie w pewien sposób nawiązują do średniowiecza. Z jednej strony to temat liturgii hiszpańsko-mozarabskiej, a więc sprawowanej na Półwyspie Ibryjskim od pierwszych wieków chrystianizacji tamtych ziem, przez doświadczenia islamskiej okupacji po życie pośród rytu rzymskiego, który wprowadzono w Hiszpanii w XI wieku. Mozarabowie okazali się wierni swej wierze pomimo kulturowej arabizacji. Innym tematem jest fenomen Szlaku św. Jakuba (Camino de Santiago), którego historia i współczesność są niezwykle interesujące i przekładają na rewitalizację Camino również w naszym województwie kujawsko-pomorskim, przez które przebiega Camino Polaco. Ale na pewno pierwsze miejsce w moich naukowych badaniach zajmuje myśl św. Tomasza z Akwinu (+1274), ponieważ ten średniowieczny teolog zachwyca mnie swoim realizmem i umiejętnością dialogu z wszystkimi, którym bliskie jest poszukiwanie prawdy. Każda kwestia z jego słynnej „Sumy teologii” o tym świadczy - zawsze wsłuchuje się w głos inaczej myślących, opiera na prawdzie Pisma Świętego, ale nie stroni od filozoficznych nawiązań. Artykułuje swoje poglądy z żelazną logiką, uważając rozum za największy z darów Boga i dlatego również otwarty na łaskę. Tomasz uczy myślenia spójnego, dziś powiedzielibyśmy „systemowego”, w którym nie ma dziur, ale wizja całości, szacunek dla tego, co stworzone, gdyż na swój sposób objawia ono dobroć Stwórcy.

 

Warto w tym miejscu doprecyzować, że Akwinata, którego odkrywamy w toruńskim środowisku teologicznym, związany jest z komentarzami biblijnymi do Starego i Nowego Testamentu. Tomasz z Akwinu odkrywa przed nami bogactwo interpretacji Biblii, harmonijnie łącząc wyjaśnienia z pierwszych wieków chrześcijaństwa z akademicką dociekliwością i rygorem naukowym. Ten wymiar aktywności Tomasza z Akwinu był przez szereg lat zapomniany, bo utrwalił się portret Tomasza jako autora „Sumy teologii” i filozofa, a zapominano o tym jego teologicznym obliczu. Pracujemy właśnie nad pierwszym polskim tłumaczeniem komentarzy do Listów św. Pawła, a jednocześnie stawiamy na porównanie Akwinaty ze współczesnymi prądami intelektualnymi (jak np. myślą procesualną A.N. Whiteheada). Tomasz nie lubił „etykietować” swoich rozmówców, ale starannie odróżniał prawdę od jej cząstkowych ujęć. Jeśli ktoś chce być „tomistą”, musi – tak mi się wydaje – iść podobną drogą...

 

Fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

Fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

 

Został ksiądz mianowany członkiem Papieskiej Akademii Tomasza z Akwinu.

 

Akademia została powołana do życia jeszcze w 1879 roku przez papieża Leona XIII w kontekście jego słynnej encykliki Aeterni Patris, w której apelował o przywrócenie zainteresowania myślą św. Tomasza z Akwinu, a zwłaszcza powrót do źródeł, czyli jego pism (a nie tylko interpretacji), bo był przekonany, że wiele problemów nowożytności może znaleźć rozwiązanie w głębszej lekturze propozycji filozoficznej Akwinaty i jego zdolności do dialogu i syntezy. Mówiąc krótko, ta papieska akademia zajmuje się badaniem myśli Tomasza z Akwinu, wyjaśnianiem i promowaniem jego nauki, ale także wspieraniem dialogu między nauką, filozofią i teologią. Zaprasza do tego zadania naukowców z różnych części świata, przewidując podział na członków zwyczajnych (aktualnie jest nas 53), emerytowanych i korespondentów. Jak każda akademia papieska, wspiera swoimi przemyśleniami Ojca Świętego, stąd coroczne sesje plenarne dotyczą zagadnień, które są szczególnie istotne dla aktualnego nauczania papieskiego, a częste nawiązania papieża Franciszka do myśli Tomasza z Akwinu są nieprzypadkowe. Dlatego tegoroczna sesja będzie poświęcona chrześcijańskiemu spojrzeniu na tajemnicę stworzenia świata, jak ją pojmował Akwinata, ale w kontekście encykliki papieża Franciszka „Laudato si”.

 

Bez wątpienia powołanie mnie do tego grona to przede wszystkim uznanie długoletnich badań nad myślą Tomasza z Akwinu, realizowanych w naszym środowisku teologicznym na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, które przed laty zainicjował ks. prof. Mirosław Mróz. Także dla wzrastającego znaczenia Wydziału Teologicznego UMK wśród europejskich ośrodków badawczych. Realizujemy granty, organizujemy międzynarodowe wydarzenia, które odbijają się echem w świecie, wydajemy publikacje, często dotyczące źródeł średniowiecznych, które są doceniane w świecie. Jesteśmy zespołem, który - choć różnorodny - potrafi współpracować i realizować śmiałe projekty służące społeczeństwu. To cieszy, bo przypomnę, że Wydział Teologiczny UMK powstał dopiero w 2001 roku i dzięki pracy dziekanów, ks. prof. Jerzego Bagrowicza, ks. prof. Jana Perszona i obecnego dziekana ks. prof. Dariusza Koteckiego, oraz wszystkich pracowników, znacząco podnosi swą międzynarodową rangę. To włączenie do akademii jest uznaniem dla naszej toruńskiej teologii i dodatkowym bodźcem do dalszych wysiłków.

 

17 lutego 2017 r.