Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych - RODO) potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych, w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies Dowiedz się więcej na temat polityki cookies
Klikając przycisk „Przejdź dalej” lub zamykając to okno za pomocą przycisku „x” wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej:
Zgadzam się na przechowywanie w urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach dostosowania do potrzeb poprawy bezpieczeństwa, statystycznych i reklamowych. Możesz zmienić ustawienia obsługi cookies w przeglądarce internetowej. Korzystając z naszych stron bez zmiany tych ustawień wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej na temat ochrony danych osobowych

Zakmnij Zakmnij
Facebook Twitter Youtube Instagram Issuu Flickr

Loading script and Flickr images

Łopatki koło Wąbrzeźna

W nieczynnej kopalni piasku w pobliżu wsi Łopatki pod Wąbrzeźnem, od października do grudnia 1939 r., Niemcy zamordowali kilka tysięcy Polaków. Dokładnej liczby ofiar nigdy nie poznamy, gdyż w 1944 r. ich ciała zostały wykopane i spalone.

W październiku 1939 roku Niemcy przeprowadzili w Wąbrzeźnie wielką obławę na Polaków uznawanych za niebezpiecznych dla okupanta. Prawie 800 uwięziono na terenie zakładów Polskiego Przemysłu Gumowego (obecnie Ergis S. A.). Resztę umieszczono w areszcie policji, który został zorganizowany w budynku więzienia sądowego w Wąbrzeźnie.

Na miejsce kaźni mieszkańców powiatu Niemcy wybrali „piaskownię” znajdującą się w pobliżu wsi Łopatki – położoną jedenaście kilometrów od Wąbrzeźna. Do pierwszej egzekucji doszło 17 października 1939 r. Przez następne sześć tygodni co kilka dni zwożono tam kolejne grupy skazańców - zwykle po 150 osób.

W Łopatkach zginęła większość spośród tysiąca więźniów obozu w Wąbrzeźnie. Zamordowano tam również wielu więźniów obozu w Rywałdzie (z powiatów grudziądzkiego i brodnickiego).

Pod koniec 1944 r. Niemcy przystąpili do zacierania śladów zbrodni. Zwłoki pomordowanych zostały wykopane i spalone. Z tego powodu trudno dziś określić dokładną liczbę ofiar zbrodni w Łopatkach. Mogło ich być nawet 2500.

Udało się ustalić zaledwie kilkadziesiąt nazwisk zabitych osób, m.in. Władysława Klimka – posła na Sejm RP oraz ks. Alojzego Puppela – proboszcza w Kowalewie Pomorskim i dziekana Dekanatu Golubskiego.

Wśród mordujących w Łopatkach był Franz Noetzel, młynarz, komendant Selbstschutzu w Kowalewie Pomorskim. W 1944 r. zgłosił się na ochotnika do tłumienia powstania warszawskiego. Po powrocie do Kowalewa chwalił się zastrzelił w Warszawie dwustu „psów-Polaków”. Jako jeden z nielicznych sprawców zbrodni pomorskiej stanął po wojnie przed polskim sądem i został skazany na karę śmierci.

Natomiast nikt z pozostałych sprawców zbrodni w Łopatkach, przesłuchiwanych przez niemiecką Prokuraturę Krajową w Dortmundzie w 1977 roku, nie przyznał się do udziału w rozstrzeliwaniu Polaków. Wszyscy zostali uniewinnieni.

BIP Kujawsko-Pomorskie konstelacje dobrych miejsc